Inwestorzy nowojorscy boją się recesji i konfliktu zbrojnego
Na największych giełdach europejskich przeważył w środę wzrost notowań. Natomiast uczestników rynków nowojorskich ogarnął znów niepokój przed recesją oraz skutkami konfliktu zbrojnego z ośrodkami terrorystycznymi. W rezultacie została tam zahamowana początkowa zwyżka indeksów.
Nowy JorkPodczas sesji wtorkowej Dow Jones wzrósł o 56,11 pkt. (0,65%), a Nasdaq o 2,24 pkt. (0,15%). S&P 500 zyskał 0,88%. Russell 2000 podniósł się o 0,6%.W środę na początku dnia notowania zaczęły ponownie rosnąć, gdyż inwestorzy, zachęceni zwyżką indeksów nowojorskich podczas dwóch poprzednich sesji, lokowali kapitały w akcje. Jednak wzrost został wkrótce zahamowany, gdyż powrócił niepokój przed recesją w gospodarce amerykańskiej oraz ogólnym pogorszeniem sytuacji ekonomicznej na świecie. Atmosferę niepewności potęgowała perspektywa zbliżającej się rozprawy zbrojnej z najgroźniejszymi ośrodkami terrorystycznymi. Dodatkowo negatywny wpływ na nastroje uczestników rynku wywarły niekorzystne wyniki opublikowane przez amerykańskie spółki, a wśród nich banki inwestycyjne Goldman Sachs i Bear Stearns, oraz pesymistyczne prognozy, które przedstawił producent energii elektrycznej AES.W godzinach przedpołudniowych Dow Jones spadł o ponad 93 pkt. (1,08%), a Nasdaq stracił w tym czasie 1,43%.LondynNa początku sesji notowania w Londynie wykazywały skłonność do wzrostu, ale zahamowanie zwyżki na Wall Street pogorszyło atmosferę na giełdzie. Ostatecznie FT-SE 100 podniósł się o 32,7 pkt. (0,7%). Niepewność zwiększało niebezpieczeństwo recesji i konfliktu zbrojnego. Pozbywano się akcji firm, które odczuły skutki niedawnych ataków terrorystycznych, m. in. British Airways i Rolls-Royce. Chętnie kupowano natomiast walory banków, zwłaszcza Barclays, oraz spółki biotechnologicznej Celltech, która otrzymała przychylną rekomendację. Powróciło też zainteresowanie sektorem naftowym.FrankfurtFrankfurcki DAX Xetra zyskał do godz. 18.00 92,73 pkt. (2,31%). Największym zainteresowaniem cieszyły się akcje grupy turystycznej Preussag, koncernu Siemens, linii lotniczych Lufthansa oraz giganta przemysłu chemicznego BASF. Zdaniem analityków, zwyżce notowań sprzyjało przekonanie, że wyprzedaż akcji po atakach terrorystycznych na USA była zbyt gwałtowna. W dalszym ciągu z rezerwą odnoszono się do walorów firmy Infineon.ParyżNa parkiecie paryskim przeważyła tendencja zwyżkowa. Najbardziej przyczynił się do niej popyt na walory giganta przemysłu lotniczego EADS, sieci supermarketów Carrefour, która otrzymała korzystną rekomendację, oraz towarzystwa naftowego TotalFinaElf, wskutek uspokojenia nastrojów na rynku paliw płynnych. Natomiast zaczęto pozbywać się akcji producenta opon Michelin w związku z pesymistyczną oceną perspektyw tej branży przez amerykańską firmę Goodyear. CAC-40 wzrósł o 72,68 pkt. (1,86%).TokioSpadek zaufania konsumentów do gospodarki USA zaszkodził giełdzie tokijskiej. Nikkei 225 obniżył się o 52,27 pkt. (0,54%), gdyż inwestorzy pozbywali się akcji wielu firm uzależnionych od rynku amerykańskiego. W efekcie szczególnie wyraźnie staniały walory Canon i Toyota Motor. Tymczasem niepewna sytuacja finansowa sieci supermarketów Daiei pobudziła spadek notowań banków, zwłaszcza Sumitomo Mitsui Banking, gdyż pojawiło się niebezpieczeństwo zwiększenia ich złych długów. Pomimo planów reorganizacji, obniżyła się cena akcji producenta mikroprocesorów i komputerów osobistych NEC. Niechętnie odnoszono się też do walorów producentów stali NKK i Kawasaki Steel.HongkongGłównym impulsem do wzrostu indeksu Hang Seng, który zyskał 161,69 pkt. (1,76%), był duży popyt na walory banku HSBC. Uwagę zwracał też powrót zainteresowania akcjami China Mobile. Nastroje inwestorów poprawiły zwyżki notowań na Wall Street i giełdach europejskich, ale pozostały obawy o stan gospodarki światowej oraz niepokój związany z nadchodzącą wojną z ośrodkami terrorystycznymi.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZ