? Jeżeli gospodarka nie odżyje, to struktura budżetu i jego układ będą musiały być zupełnie inne ? powiedziała minister finansów Halina Wasilewska-Trenkner o budżecie na rok 2002. Został on skonstruowany przy założeniu, że wzrost PKB w przyszłym roku wyniesie 2,5% oraz że ożywienie gospodarcze zacznie się w III kwartale tego roku, a na to ? zdaniem pani minister ? niewiele obecnie wskazuje. A jeśli budżet przyszłoroczny okaże się zbyt optymistyczny, możliwa jest katastrofa budżetowa, której prawdopodobieństwo pani minister ocenia na 40%. Jej zdaniem, będą problemy z uzyskaniem zgody instytucji międzynarodowych na wprowadzenie podatku importowego, a ewentualna decyzja rządu spowoduje reperkusje ze strony m.in. UE. H. Wasilewska-Trenkner wolałaby, aby rząd przyjął mniej niebezpieczne rozwiązanie i zgodził się na podwyżkę podstawowej stawki VAT.