Propozycje NFI z grupy PZU NFI Management

Kontrowersyjne zmiany w statutach proponują na ZWZA NFI kierowane przez PZU NFI Management. W praktyce ich przyjęcie może oznaczać nieodwołalność rad nadzorczych, a także zarządów funduszy.W projektach uchwał na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy NFI im. E. Kwiatkowskiego proponuje się m.in. taką zmianę statutu, zgodnie z którą rada nadzorcza NFI składałaby się z 7 do 9 członków wybieranych na wspólną, 5-letnią kadencję. Kadencja rady wybranej we wrześniu 2000 r. miałaby zostać przedłużona do 5 lat. Odwołanie członków rady przed upływem kadencji mogłoby nastąpić tylko z ważnych powodów.Najważniejsze są jednak warunki dotyczące quorum i większości głosów, jaka byłaby w takim przypadku wymagana. Decyzję o odwołaniu mogłoby bowiem podjąć WZA, na którym byłoby reprezentowane co najmniej 3/4 akcji NFI, a uchwała w tej sprawie wymagałaby ponadto 3/4 głosów.Proponuje się również zmianę statutowych zapisów dotyczących zarządu. Przed upływem kadencji rada lub WZA mogłyby odwołać zarząd lub poszczególnych jego członków tylko z ważnych powodów. Przy czym uchwała walnego w tej sprawie (jak też w sprawie zawieszenia członka zarządu) mogłaby być podjęta tylko wówczas, jeśli na WZA reprezentowane byłoby 3/4 akcji, a ?za? padłoby 3/4 głosów.Identyczne propozycje zostały zgłoszone na walne dwóch pozostałych NFI kierowanych przez PZU NFI Management ? Progressu i Drugiego NFI.Na koniec I półrocza w Progressie free float sięgał ok. 25%. W ?Kwiatkowskim? i w ?Dwójce? wynosił ok. 35%, choć z nieoficjalnych informacji wynika, że we wszystkich funduszach jest znacznie niższy niż wskazują dostępne dane. Nie zmienia to jednak faktu, że zebranie quorum 3/4 głosów może w praktyce okazać się trudne, a przegłosowanie uchwały o odwołaniu członków rady bądź zarządu NFI ? jeszcze trudniejsze. We wszystkich bowiem wymienionych NFI ? obok grupy PZU i współpracujących z nią funduszy (powiązania krzyżowe między NFI) ? są obecni silni inwestorzy finansowi i oczywiście Skarb Państwa.Zmiany we władzach byłyby możliwe więc pod warunkiem, że wszyscy duzi akcjonariusze stawiliby się na walnych i niemal wszyscy byliby zgodni co do potrzeby odwołania danego członka rady bądź zarządu. Tymczasem na rynku NFI często dochodziło do różnych konfliktów i tarć między najpoważniejszymi graczami. Najmniejszy konflikt powodowałby, że rady i zarządy byłyby praktycznie nieusuwalne.Propozycje mogą sugerować, że NFI kierowane przez PZU NFI Management obawiają się wrogiego przejęcia. Na razie brak jednak sygnałów, by takie zagrożenie było realne. Przedstawiciele firmy zarządzającej majątkiem NFI nie chcieli wczoraj komentować projektów uchwał.

K.J.