Stowarzyszenie Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych

Stowarzyszenie Polskich Brokerów Ubezpieczeniowych i Reasekuracyjnych grupuje obecnie około 600 członków ? osób prawnych i fizycznych. Działa w interesie środowiska, ale ? jak przekonują jego przedstawiciele ? także na rzecz innych uczestników rynku, przede wszystkim klientów firm brokerskich, w tym głównie przedsiębiorstw. Im bardziej bowiem dojrzały i rozwinięty rynek, tym mocniejsza i lepiej chroniona jest pozycja ubezpieczającego się.

Stowarzyszenie działa od ponad 9 lat. Jego prezesem jest obecnie Tomasz Mintoft-Czyż.Na rzecz klientaStowarzyszenie skupia 600 członków, z czego około 300 to firmy. Nie wszyscy członkowie posiadają licencję brokerską, choć tacy są w zdecydowanej większości. Około 2100 podmiotów posiada z kolei uprawnienia brokerskie, tzn. zaliczyły egzamin i wystąpiły o licencję lub podjęły pracę w firmie brokerskiej. Obecnie ponad 1070 podmiotów posiada zezwolenie na prowadzenie działalności brokerskiej.Organizacja grupuje osoby fizyczne i prawne, których zadaniem jest ? jak się to zwykle określa ? świadczenie ?kompleksowych usług w zakresie wyboru na rzecz klienta ubezpieczenia i ubezpieczyciela?. Ważne jest podkreślenie, iż broker ? przynajmniej teoretycznie ? nie działa dla dobra towarzystwa ubezpieczeniowego, ale swojego klienta. Jego celem jest znalezienie oferty najlepiej odpowiadającej potrzebom i możliwościom zleceniodawcy. Za swoje usługi pobiera on tzw. kurtaż, czyli prowizję wypłacaną przez towarzystwo.Brokerzy zajmują się przede wszystkim ubezpieczeniami gospodarczymi i grupowymi na życie. W efekcie z ich usług korzystają głównie przedsiębiorstwa, a nie osoby fizyczne. Wynika to z faktu, że brokerzy zajmują się przede wszystkim kompleksowymi ubezpieczeniami, a więc takimi, które obejmują więcej niż jeden przedmiot. W takich sytuacjach konieczne jest opracowanie programu ubezpieczeniowego. Nie oznacza to jednak, że z usług kompetentnego pośrednika nie może skorzystać indywidualny klient. Jednak ten segment działalności nie ma dla brokerów dominującego charakteru.Broker ? ekspert przydaje się firmie zawsze wówczas, kiedy konieczne jest bardzo skrupulatne oszacowanie ryzyka i ustalenie przedmiotu (przedmiotów) ubezpieczenia i dopasowanie do nich najkorzystniejszych z oferowanych na rynku polis. Wymaga to oczywiście zrozumienia biznesu, którym zajmuje się przedsiębiorca. Jednak jeszcze w innym wypadku broker jest przedsiębiorcy bardzo potrzebny. Kiedy bowiem występuje szkoda, zajmuje się on jej likwidacją. Wtedy zwykle, jak podkreślają przedstawiciele Stowarzyszenia, brokerzy pozyskują nowych klientów. Przedsiębiorcy przekonują się bowiem, że likwidacja szkód przez profesjonalnie do tego przygotowaną osobę jest efektywna, szybka i wygodna.Stowarzyszenie na rzecz środowiskaStowarzyszenie poprzez walkę o rozwiązania systemowe jak najkorzystniejsze dla środowiska brokerów stara się zadbać o jego interesy. Jednak wykonuje także ?pracę organiczną?, której wyrazem są szkolenia, także z udziałem międzynarodowych ekspertów. Ważną kwestią było np. przygotowanie kandydatów do egzaminów na licencję brokerską w sytuacji, kiedy pojawił się obowiązek jej posiadania. Wówczas Stowarzyszenie zadbało o przygotowanie do egzaminów około 400 brokerów.Obecnie zarząd Stowarzyszenia prowadzi prace nad przygotowaniem systemu szkolenia zawodowego wykorzystującego doświadczenia i uwzględniającego tendencje panujące na bardziej rozwiniętych rynkach, przede wszystkim w Unii Europejskiej. Celem, podobnie jak organizowanych w ostatnich latach szkoleń, jest przede wszystkim doskonalenie kwalifikacji zawodowych brokerów.Współpraca z ubezpieczycielamiStowarzyszenie organizuje kongresy brokerskie, z udziałem ubezpieczycieli i innych firm działających na rynku, których zadaniem jest integracja środowiska. Pierwszy odbył się w 1998 roku. Wzięło w nim udział 300 brokerów i 15 zakładów ubezpieczeń. Na kolejnych kongresach pojawiało się coraz więcej brokerów, przedstawicieli firm ubezpieczeniowych i innych podmiotów związanych z branżą ubezpieczeniową. Obecnie przygotowywany jest piąty kongres ? jubileuszowy. Nie zawsze jednak współpraca brokerów z innymi uczestnikami rynku, zwłaszcza towarzystwami ubezpieczeniowymi, przebiega bez problemów.Jedną z praktyk budzących niezadowolenie środowiska było oferowanie klientom przez towarzystwa zniżek w przypadku rezygnacji przez nich z usług brokera. Zdarza się ponoć i tak, że towarzystwo ubezpieczeniowe nie zawiera ubezpieczenia na wniosek brokera, ale samo kontaktuje się z potencjalnym klientem.Firmy ubezpieczeniowe w przeszłości z kolei oczekiwały od PUNU większej kontroli brokerów, zwłaszcza tych, którzy nie wywiązywali się ze swoich zobowiązań. Padały także zarzuty o brak profesjonalizmu i niejasne kryteria korzystania z ofert poszczególnych towarzystw. Wzajemne zarzuty pojawiają się nadal, ale ani przedstawiciele Stowarzyszenia, ani ubezpieczyciele, nie chcą na ten temat mówić, podkreślając, że współpraca układa się coraz lepiej.Powoli więc górę bierze postawa, zgodnie z którą coraz częściej ubezpieczyciele zabiegają o przychylność brokerów w nadziei na wzrost sprzedaży. Sposoby pozyskiwania tej przychylności mogą budzić jednak czasem wątpliwości. Sporo emocji wzbudziło na przykład zapraszanie brokerów na egzotyczne wycieczki, finansowane w całości lub w części przez towarzystwa ubezpieczeniowe.Polska Izba Ubezpieczeń wraz ze Stowarzyszeniem opracowała zasady dobrej praktyki i współpracy zakładów ubezpieczeń z brokerami. Jest to w ocenie Stowarzyszenia dobra podstawa do poprawnego ułożenia wzajemnych stosunków. Przedstawiciele organizacji przyznają jednak, że zasady stanowią swego rodzaju dekalog, który wszyscy powinni respektować, ale, niestety, nie wszystkim się to udaje.Co się udałoStowarzyszenie może się pochwalić kilkoma poważnymi sukcesami, choć niemal w każdym przypadku podkreśla wsparcie i pomoc ze strony Departamentu Ubezpieczeń Ministerstwa Finansów, Polskiej Izby Ubezpieczeń, Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń i innych instytucji.Za pierwszy i bodaj najpoważniejszy sukces należy uznać batalię o nienakładanie na usługi brokerskie podatku VAT. Wprowadzenie takiego podatku zapowiedziano w 1993 r. Rozmowy Stowarzyszenia z Ministerstwem Finansów zaowocowały uzyskaniem korzystnej dla brokerów interpretacji przepisów. Sukces okazał się jednak przejściowy, bowiem w grudniu 1994 roku weszła w życie ustawa o podatku od towarów i usług, wprowadzająca 22?proc. stawkę VAT dla pośredników, przy zachowaniu zwolnień dla innych uczestników rynku. W efekcie rozmów z Ministerstwem Finansów, Polską Izbą Ubezpieczeń, a także prac w ramach komisji sejmowych uzyskano ? od 15 maja 1995 roku ? obniżenie stawki do 7%, a w wyniku dalszych wysiłków przywrócenie, z dniem 1 stycznia 1997 roku, zapisu, że pośrednicy ubezpieczeniowi nie podlegają obowiązkowi podatkowemu VAT.Stowarzyszenie uzyskało także korzystną dla środowiska interpretację ustawy o rachunkowości, z której wynika, że w stosunku do indywidualnych brokerów i agentów (osoby fizyczne) przepisy ustawy o rachunkowości nie mają zastosowania w zakresie obowiązku prowadzenia pełnej księgowości. W przeciwnym wypadku brokerzy musieliby czynić zadość wszystkim wymogom ustawy i byliby zmuszeni do prowadzenia bardzo skrupulatnej, a przez to uciążliwej, księgowości lub po prostu do zatrudniania księgowego.Organizacja brała również bardzo aktywny udział w pracach nad pakietem ustaw ubezpieczeniowych, których celem było m.in. przystosowanie polskiego prawa do wymogów Unii Europejskiej. Ustawy zostały jednak zawetowane przez prezydenta.Współpraca międzynarodowaStowarzyszenie aktywnie współpracuje z organizacją BIPAR (Bureau International des Producteurs d'Assurances et de Reassurances) ? zrzeszeniem stowarzyszeń pośredników ubezpieczeniowych (brokerów i agentów), grupującym 50 organizacji z 30 krajów. W październiku 1992 roku polska organizacja stała się członkiem BIPAR. Wyprzedziła pod tym względem inne tego typu organizacje z tej części Europy.W 1995 roku powołana została BIPAR Task Force ? grupa robocza do współpracy z pośrednikami z rynków Europy Centralnej i Wschodniej, której celem było udzielanie pomocy w przekształcaniu rynku ubezpieczeniowego, przede wszystkim w perspektywie przystąpienia tych krajów do Unii Europejskiej. Jak poinformowali nas przedstawiciele Stowarzyszenia, BIPAR zachęca polską organizację do stworzenia czegoś w rodzaju Task Force w celu wsparcia przekształceń na innych środkowoeuropejskich rynkach.Prezes Stowarzyszenia Tomasz Mintoft-Czyż zasiada w Komitecie Wykonawczym BIPAR, co dowodzi ? w ocenie Stowarzyszenia ? mocnej pozycji naszej rodzimej organizacji w tej międzynarodowej strukturze.Internet lepszy od brokera?Jak zapewniają przedstawiciele Stowarzyszenia, udaje im się znaleźć klienta przeciętnie na 10 ? 15% zbywanych na rynku polis, choć w poszczególnych grupach produktów może być to wynik zdecydowanie wyższy. Przedstawiciele Stowarzyszenia nie chcieli wypowiadać się o udziale brokerów w sprzedaży polis na rynkach rozwiniętych, wiadomo jednak, że jest on zdecydowanie wyższy niż u nas. To wskazuje na potencjał rozwojowy. Z drugiej jednak strony stale rozwijają się alternatywne kanały sprzedaży polis. Można więc wykupić ubezpieczenie w banku (m.in. jest to efekt bancassurance), salonach samochodowych, w urzędach pocztowych i biurach podróży. Wielkie możliwości stwarza także w tym sektorze internet. W ocenie przedstawicieli Stowarzyszenia, brokerzy dysponują jednak pewnymi przewagami. Decyduje o tym ich wiedza i doświadczenie. Ponadto nowe kanały dystrybucji nadają się do sprzedaży pojedynczych ubezpieczeń, jednak nie sprawdzają się w sytuacji, kiedy trzeba stworzyć program ubezpieczeniowy, a taka potrzeba charakteryzuje zwykle przedsiębiorców, podstawowy dla brokerów segment rynku. Rozwój internetu, podobnie jak w innych branżach, może stanowić nie tylko zagrożenie, ale i szansę. Część firm brokerskich już wykorzystuje sieć do propagowania swych usług. Nieprzypadkowo także ostatni kongres Stowarzyszenia poświęcony był e-ommerce, a jego celem było m.in. zaprezentowanie nowych metod docierania do klienta i świadczenia mu usług, przy jednoczesnym obniżeniu własnych kosztów.

K.J