Sąd Najwyższy USA odrzucił we wtorek apelację Microsoftu, który żądał uchylenia postanowienia sądu niższej instancji, mówiącego, iż ten największy na świecie producent oprogramowania komputerowego narusza przepisy antymonopolowe. W czerwcu orzeczono, iż Microsoft stosuje praktyki monopolistyczne, jednak jednocześnie uchylono decyzję sędziego sądu Dystryktu Columbia Thomasa Penfielda Jacksona nakazującej podział koncernu na dwie mniejsze spółki.Przedstawiciele koncernu domagali się uchylenia wyroku, argumentując, iż decyzja sędziego Jacksona jest wadliwa z powodu jego nieprawidłowego postępowania. Zarzucili mu m.in. udzielanie wywiadów dla prasy jeszcze przed wydaniem wyroku i obrażanie członków zarządu Microsoftu poprzez porównywanie ich do pospolitych kryminalistów.Obecne orzeczenie Sądu Najwyższego wprawdzie nie oznacza, że Microsoft będzie musiał się podzielić, jednak prawdopodobnie firma będzie musiała ponieść karę finansową za stosowanie praktyk monopolistycznych. O jej wysokości znów będą jednak decydować sądy niższej instancji.Niekorzystna dla spółki decyzja odbiła się negatywnie na jej notowaniach giełdowych. Walory Microsoftu, które w ciągu ostatniego miesiąca zdrożały o 12%, w połowie wczorajszej sesji na Nasdaq taniały prawie o 4%.
Ł.K.