Zmasowany atak hackerów w nocy ze środy na czwartek i cały następny dzień odnotowały serwery spółki Edison w 51% kontrolowanej przez Prokom Internet ? zaalarmowały nas spółki w piątek. Setki tysięcy komend zasypały system firmy, wyłącznego partnera w Polsce amerykańskiego potentata General Electric w zakresie usługi Elektronicznej Wymiany Danych (EDI). Analiza logów wskazała, że ataku dokonano m.in. z obszaru Iranu. Był nieskuteczny.? Jako narodowy operator usługi EDI umożliwiamy firmom przesyłanie dokumentów w formie elektronicznej do ich partnerów. Naszą rolą jest zapewnienie ciągłości, bezpieczeństwa i poufności przesyłanych danych, które odbywają się w różny sposób ? także przez internet ? powiedział PARKIETOWI Zbigniew Jamka, prezes Edison SA. ? W nocy ze środę na czwartek i cały następny dzień odpieraliśmy atak hackerów. Był on o tyle nietypowy, że zwykły hacker zazwyczaj działa w pojedynkę, chcąc pozostawić w systemie ślad po swojej bytności. W tym przypadku byliśmy poddani atakowi, który miał dwa cele: zdobycie hasła administratora i spowolnienie pracy systemu ? relacjonował. ? System zaalarmował administratora. Nasze obserwacje i badania logów dowodzą, że miejscem, z którego dokonano ataku, jest głównie Iran. Możemy to udokumentować ? zaznaczył Z. Jamka.Dlaczego wybór padł właśnie na polski Edison? ? To jest największa zagadka. Sądzę, że napaść ta może mieć związek z faktem, że od kilku lat należymy do partnerskiego programu największej amerykańskiej korporacji General Electric ? działamy w grupie Prokomu, ale na licencji udzielonej przez tę firmę. Atak ten mógł mieć wydźwięk ideologiczny. Charakter rabunkowy ? raczej wykluczam ? powiedział Z. Jamka. Ostatecznie odcięto dostęp do spółki z wcześniej zidentyfikowanego obszaru.

ZIU