Henryka Bochniarz - prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych - oczekuje od nowej ekipy rządzącej więcej szczegółów nt. długofalowej strategii gospodarczej, a nie tylko planów na najbliższe miesiące. Zdaję sobie sprawę, że nowa ekipa przystępuje do pracy w trudnych warunkach. Ale oczekiwałam, że więcej dowiemy się na temat planów długofalowych. Nie tylko tego, co trzeba zrobić w ciągu najbliższych tygodni, czy miesięcy. Tymczasem, to wygląda na taką akcję ratunkową, zwłaszcza jeśli chodzi o finanse publiczne - mówiła Bochniarz w środę w radiowej Trójce . Skomentowała w ten sposób wtorkowe spotkanie desygnowanego na premiera Leszka Millera i kandydata na ministra finansów w jego rządzie Marka Belki z Polską Radą Biznesu. Bochniarz ma nadzieję, że w expose premiera będzie trochę więcej szczegółów na temat strategii gospodarczej . Według niej, przedsiębiorców najbardziej martwi, że nie ma takiej długofalowej strategii i że ciągle są zaskakiwani pomysłami, które rodzą się w sobotę, a realizowane są w niedzielę . Bochniarz dodała, że to dotyczy np. zmian systemu podatkowego czy kodeksu pracy - reguł, które określają warunki funkcjonowania przedsiębiorstw. Szefowej PKPP nie podoba się pomysł Belki opodatkowania odsetek kapitałowych. Wydaje się, że dobrze byłoby, abyśmy sobie zadali pytanie, czy w kraju takim, jak Polska, gdzie oszczędności są tak niewielkie, powinniśmy proponować rozwiązanie, które zmniejszy zainteresowanie oszczędnościami - mówiła. Jej zdaniem, dobrze natomiast, że wycofano się z podatku importowego, bo - jak podkreśliła - jego negatywne skutki byłyby dużo większe od pozytywów . Bochniarz, pytana czy nowa ekipa zrobiła na niej wrażenie przygotowanej do rządzenia, powiedziała: Po pierwsze, jest takie wrażenie, że wreszcie jest kierowca w tym samochodzie, którym wszyscy jedziemy, który wie, jak tą kierownicą kręcić i jak zmieniać biegi. Że jest wspólne myślenie u ministra Belki i Leszka Millera. A więc szanse na to, aby mieć w miarę spójny program gospodarczy. Natomiast jeszcze tego programu nie widać .

(PAP)