Pierwsza sesja nowego tygodnia na rynku kontraktów terminowych przebiegała niemal w całości spokojnie. Rynek otworzył się lekko powyżej piątkowego zamknięcia, by do godziny dziesiątej poruszać się w kilkupunktowym paśmie. Z chwilą otwarcia sesji na rynku jednolitym rozpoczął się znaczący, półtoragodzinny wzrost, wyciągający wartość kontraktu na indeks WIG20 powyżej 1200 pkt.Pod koniec notowań nastąpił jednak bardzo silny atak byków, który sprawił, że sesja zakończyła się na poziomie aż 1237 pkt. (odpowiednio 1191 pkt. dla WIG20). Dlatego skłaniam się bardziej ku krótkoterminowej pozytywnej ocenie kontraktów, a wiążę to z łatwym powrotem ponad poziom 1185 pkt. i obroną wsparcia w postaci (przełamanej w ubiegły wtorek) pierwszej linii dużego wachlarza Fibonacciego. W nieco dłużej perspektywie ?grozi? nam kilkudniowa formacja głowy i ramion, szczególnie dobrze widoczna na wykresach minutowych. Jednak nieco od teorii odbiega sekwencja kształtowania się wolumenu przy lewym ramieniu i wierzchołku formacji, co wprowadza niepewność i sugeruje, że może się ona załamać. Oczywiście, kluczowe znaczenie będzie miał test linii szyi, która, na wykresie dziennym, znajduje się na wysokości około 1160 pkt. Do niego jednak wczoraj nie doszło, wręcz przeciwnie ? dynamicznie przebity został poziom maksymalny z ostatniego czwartku. Ponieważ obrót był, jak na ostatnie sesje, dość niski, uwiarygodnia to scenariusz z formacją RGR, który może przekreślić jego powszechność w umysłach graczy.Lepiej prezentowały się wczoraj kontrakty na indeks TechWIG. Uważam, że zwyżka ich wartości może zatrzymać się ostatecznie na wysokości 750 pkt. Poziom ten wynika z teorii Elliotta, jak również stanowi istotny opór cenowy, wykształcony w okresie lipiec?sierpień br.