Na rynku bonów skarbowych
W trakcie wczorajszego przetargu inwestorzy zostali wystawieni na próbę nerwów. Oferta papierów była ograniczona ilościowo i jakościowo. Ministerstwo Finansów wystawiło do sprzedaży jedynie bony roczne o wartości nominalnej 900 mln zł.Na wczorajszy przetarg ? pierwszy po decyzji Rady Polityki Pieniężnej o obniżeniu podstawowych stóp procentowych o 1,5 punktu procentowego ? inwestorzy złożyli oferty zakupu bonów o wartości nominalnej 2,16 mld zł. Oznacza to spadek w stosunku do poprzedniego poniedziałku aż o 2,22 mld zł, czyli prawie o 51%. Tak wyraźny spadek popytu spowodowany był ? jak się wydaje ? dwiema przyczynami. Po pierwsze, inwestorzy nie byli pewni, jak zachowają się inni uczestnicy rynku, a więc czy ich oferty będą zawierały zdecydowanie wyższe ceny w oczekiwaniu na dalsze obniżki stóp. Po drugie, brak było przesłanek do przewidywania, jak zachowa się emitent, który zmniejszył ofertę sprzedaży bonów z 1 mld zł do 900 mln zł oraz wystawił jedynie papiery o 52-tygodniowym terminie wykupu.W efekcie wartość nominalna popytu była najniższa od ponad dwóch miesięcy. Interesująca będzie reakcja potencjalnych nabywców bonów na rynku pierwotnym na informację, że również na następnym przetargu (5 listopada) Ministerstwo Finansów zaoferuje jedynie bony roczne o wartości 900 mln zł. To posunięcie emitenta prawdopodobnie jest związane z zapowiedzianymi już cięciami wydatków budżetowych o 8,5 mld zł w tym roku (co oznacza mniejsze zapotrzebowanie na środki pozyskiwane z emisji bonów skarbowych) oraz z chęcią przesunięcia obciążeń związanych z wykupem bonów na nieco bardziej odległą przyszłość. Pośrednio może to wywrzeć skutek w postaci większej presji cenowej nałożonej na inwestorów, którzy chcieliby nabyć papiery w najbliższym czasie, zmuszając ich do podwyższenia oferowanych cen.Średnia rentowność bonów rocznych obniżyła się z 12,127% na poprzednim przetargu do 11,981%. Oznacza to spadek o 0,15 punktu procentowego, czyli o 1,2%, oraz osiągnięcie poziomu najniższego od 19 kwietnia 1999 r.
ROMAN PRZASNYSKI