Minister finansów Marek Belka powiedział w środę na konferencji prasowej, że przewiduje we wrześniu spadek deficytu na rachunku obrotów bieżących w relacji do PKB w porównaniu z 4,5 proc. PKB po sierpniu. W ciągu ostatnich kilku miesięcy deficyt spadł. Spodziewamy się, że znów się zmniejszy (w relacji do PKB) - powiedział Belka na konferencji. Dane o deficycie na rachunku bieżącym za wrzesień Narodowy Bank Polski opublikuje w środę o 16.00. Konsensus rynkowy wynosi od 400 do 600 mln dolarów wobec 392 mln dolarów w sierpniu. Od początku 2001 roku deficyt na rachunku obrotów bieżących w relacji do PKB spadł z 6,0 proc. do 4,5 proc. po sierpniu. Minister finansów potwierdził również wcześniejsze zapowiedzi o planowanej nowelizacji tegorocznego budżetu, która może zwiększyć deficyt budżetowy nie tylko o kwotę spłaty zaległości budżetu, ale również ze względu na większy, niż się spodziewano, niedobór dochodów. Jeżeli trzeba będzie zwiększyć deficyt nie tylko ze względu na planowane spłaty, ale również w związku z większym niż się spodziewamy niedoborem wpływów w tegorocznym budżecie, to zwiększymy deficyt - powiedział Belka na konferencji prasowej. Belka mówił wcześniej, że planuje powtórną nowelizację tegorocznego budżetu, która ma służyć spłacie zaległych, a narastających w kolejnych latach zobowiązań budżetu, szacowanych obecnie na około 8 mld zł. Belka planuje spłatę około połowy tej kwoty, czyli 4 mld zł. Przedstawienie projektu takiej nowelizacji planowane jest pod koniec listopada. W ubiegłym tygodniu rząd postanowił zablokować tegoroczne wydatki na kwotę 8,5 mld zł. Blokada wydatków jest konieczna, gdyż lipcowa nowelizacja budżetu, choć oparta na założeniu, że dochody budżetu w 2001 roku będą niższe od pierwotnie zakładanych 161,1 mld zł o 17,2 mld zł, zmniejszyła prognozę ich wykonania jedynie o 8,6 mld zł do 152,46 mld zł. Reszta niedoboru miała być pokryta wykonywanymi na bieżąco cięciami. Wiceminister finansów Halina Wasilewska-Trenkner powiedziała w środę, że dochody budżetu w 2001 roku wyniosą około 142 mld zł. W uzasadnieniu rozporządzenia blokującego wydatki napisano, że dochody w 2001 roku wyniosą 141,5 mld zł, czyli o 11 mld zł mniej niż zakłada budżet po nowelizacji. Oznacza to, że blokada wydatków na 8,5 mld zł nie wystarczy, aby rząd zmieścił się w powiększonym do 29,14 mld zł deficycie budżetu. Wiceminister Wasilewska-Trenkner prognozuje, że inflacja średnioroczna w 2002 roku wyniesie 4,5-5 proc. wobec wcześniejszej prognozy rządowej w projekcie budżetu na 2002 rok 5,1-5,5 proc. Szacowaliśmy, że inflacja wyniesie ponad 5 proc., obecnie 4,5-5,0 proc. - powiedziała wiceminister. Przed dwoma tygodniami MF szacowało, że inflacja średnioroczna wyniesie w przyszłym roku 4,7 proc. Według symulacji GUS inflacja średnioroczna w 2001 roku spadnie poniżej 6 proc. z 10,1 proc. w 2000 roku.
(PAP)