Zdaniem Andrzeja Bratkowskiego, wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego, deficyt obrotów bieżących w 2001 roku spadnie poniżej 5 proc. PKB wobec 6,2 proc. PKB w 2000 roku. Jest wielce prawdopodobne to, by tendencja poprawy na rachunku obrotów bieżących się utrzymywała, a deficyt na koniec roku wyniósł poniżej 5 proc. PKB, przy ustabilizowanej dynamice eksportu na obecnym poziomie - powiedział PAP Andrzej Bratkowski, wiceprezes NBP. Narodowy Bank Polski podał w środę wstępne dane, według których deficyt obrotów bieżących wzrósł we wrześniu do 360 mln USD z 355 mln USD w sierpniu i spadł z 606 mln USD we wrześniu 2000 roku. Wrześniowy wynik deficytu jest niższy od najbardziej optymistycznych przewidywań analityków, którzy prognozowali, że wyniesie on 400-600 mln USD. Wpływy z eksportu spadły we wrześniu do 2.276 mln USD z 2.617 mln USD w sierpniu, a wypłaty za import spadły do 3.222 mln USD z 3.636 mln USD w sierpniu. Wiceprezes NBP powiedział, że w październikowym bilansie płatniczym ujęte zostanie 150 mln USD z tytułu obsługi polskiego długu zagranicznego, które zwykle wchodzą we wrześniowy bilans. Zdaniem Bratkowskiego tempo wzrostu gospodarczego w III kwartale będzie zbliżone do II kwartału, gdy wyniosło 0,9 proc. PKB, a także w IV kwartale nie należy się spodziewać wyraźnego ożywienia gospodarczego. Wszystko wskazuje na to, że tempo wzrostu gospodarczego w III kwartale będzie bardzo zbliżone do II kwartału, gdy wyniosło 0,9 proc. - powiedział Jest nadzieja, że IV kwartał będzie nieco lepszy, lecz nie należy się spodziewać jakiegoś wyraźnego ożywienia - dodał Bratkowski. Ostatnio Ministerstwo Finansów obniżyło prognozę wzrostu gospodarczego w 2001 roku do 1,5 proc. Także Bogusław Grabowski z RPP szacuje wzrost gospodarczy w tym roku na 1,5- 1,7 proc. PKB, spodziewając się jednocześnie, że wzrost PKB w III kwartale nie będzie niższy niż w II kwartale.

(PAP)