Z Jesperem Helmuthem Larsenem, członkiem zarządu i dyrektorem finansowym Polkomtela, rozmawia Grzegorz Dróżdż
Co dokładnie spowodowało tak znaczący wzrost zyskowności Polkomtela w trzecim kwartale tego roku?Już na początku roku wiedzieliśmy, iż musimy racjonalizować koszty, gdyż ze względu na spowolnienie wzrostu gospodarczego spaść może również dynamika wzrostu przychodów. Dodatkowo rynki finansowe poruszały się w korzystnym dla nas kierunku, co spowodowało obniżenie kosztów finansowych. Wpływ na ich wielkość miał też fakt, iż jak do tej pory wydatki związane z UMTS finansowane były pieniędzmi, które spółka pozyskała od swoich akcjonariuszy.Jaki dokładnie wpływ na wyniki netto miały zmiany kursu złotego?Nie mogę podać dokładnych danych. Wahania kursu nie miały dużego wpływu na zysk. Nasza polityka hedgingowa konstruowana jest w ten sposób, by ograniczyć wpływ na wynik finansowy zmian kursów na rynkach walutowych.Przewidujecie, iż rok 2001 zamknie się zyskiem netto na poziomie 500 mln zł. Oznacza to, że w czwartym kwartale spółka zarobi jedynie 25 mln zł...Czwarty kwartał tradycyjnie wiąże się ze wzrostem wydatków przeznaczonych na pozyskanie nowych klientów. Spodziewamy się, iż w tym kwartale liczba naszych abonentów zwiększy się o ok. 300 tys. Największy przyrost obserwowany jest w listopadzie i grudniu, w którym przygotowywane są specjalne oferty świąteczne.W poniedziałek PTK Centertel przedstawił nową ofertę taryfową. Czy Polkomtel zamierza przed świętami wyjść na rynek z nowymi taryfami?Nie mamy w najbliższym czasie planów zmiany taryf.W jaki sposób Polkomtel zamierza finansować swe dalsze inwestycje?Spółka generuje stabilne i wysokie przepływy gotówkowe, co ogranicza potrzeby pozyskiwania środków z zewnątrz. Daje nam to też czas na przeanalizowanie, jaki sposób finansowania jest najlepszy dla naszych akcjonariuszy. Jestem przekonany, że obecna sytuacja finansowa pozwala nam ze spokojem patrzyć na dalszą współpracę z bankami.Czego można oczekiwać po przyszłym roku, jeśli chodzi o wyniki finansowe Polkomtela?Oczekujemy dalszego dynamicznego wzrostu liczby naszych klientów. Jeśli chodzi o rentowność spółki, to oczywiście będziemy dążyli do jej zwiększania. Cała branża ma już za sobą znaczące inwestycje, a musi jeszcze lokować znaczące środki w rozwój nowych działalności. Oznacza, że musimy zwiększać rentowność. Nasz wskaźnik rentowności EBITDA waha się obecnie w granicach 35?45%. Nie spodziewam się znaczącego wzrostu, jednak na pewno będziemy mogli mówić o utrzymaniu wskaźnika. Proszę też zauważyć, iż nawet niewielki wzrost zyskowności EBITDA ma duży wpływ na sytuację finansową spółki.Dziękuję za rozmowę.