Reklama

OFE: Ryzykowne inwestycje w mało płynne spółki

Ostatnio Otwarte Fundusze Emerytalne mocno zainteresowały się akcjami firmy Tras Tychy. Pod koniec października zainwestował w nie OFE Dom, który ma 6,6% papierów firmy. W poniedziałek z kolei o swoim zaangażowaniu w Tras poinformował OFE Skarbiec-Emerytura, który posiada 8,08% walorów spółki. Jednak inwestycje w małe spółki o niewielkiej płynności mogą być bardzo ryzykowne.

Publikacja: 15.11.2001 09:57

Oba fundusze zdecydowały się na kupno papierów Tras Tychy, mimo że spółka nie zaskoczyła ostatnio dobrymi wynikami. Według prognozy analityków AmerBrokers, w tym roku jej przychody miały wynieść 68,6 mln zł, a zysk netto - 7,5 mln zł. Tymczasem w ciągu trzech kwartałów tego roku przychody i zysk wyniosły odpowiednio 22,2 mln zł i 0,9 mln zł i były niższe niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, gdy było to 33,7 mln zł i 4 mln zł.

Jak powiedział Waldemar Gębuś, dyrektor departamentu zarządzania aktywami PTE Dom, jego fundusz większość akcji Tras Tychy kupił w ofercie publicznej, a ostatnio jedynie dokupił walorów.

- Nasza strategia od początku dopuszczała inwestycje w małe spółki, podobnie zresztą jak w akcje NFI oraz spółek z WIG20 - powiedział. - Tras Tychy uważamy za fundamentalnie dobrą inwestycję w dłuższym terminie. Przed zakupem akcji dość długo się nad tym zastanawialiśmy, analizowaliśmy spółkę.

Jego zdaniem, firma może być za ok. 3-4 lata interesującym obiektem do przejęcia dla inwestora, zainteresowanego naszym rynkiem.

Tymczasem doświadczenia OFE z małymi spółkami nie są najlepsze. Na koniec czerwca fundusze emerytalne miały największy udział w kapitale akcyjnym Novity. Zainwestował w nią zarówno OFE Dom (w czerwcu miał 8,12% walorów spółki), jak i OFE Pocztylion (8,55% akcji). Obecnie średni obrót dzienny na tej spółce wynosi niewiele ponad tysiąc akcji. OFE Pocztylion był mocno zaangażowany także w Ropczycach - miał 8,95% walorów. Średni obrót na tej spółce na sesję wynosi ok. 400 sztuk.

Reklama
Reklama

- Przy inwestycjach w te firmy braliśmy pod uwagę przede wszystkim czynniki fundamentalne, np. niski wskaźnik C/WK - powiedziała Anna Sobieraj, zarządzająca Pocztylionem. - Jednak sytuacja wyglądała wtedy inaczej, np. w przypadku Ropczyc była lepsza kondycja hutnictwa. Teraz zastanawiałabym się nad taką inwestycją.

Największy problem dotyczy bowiem wyjścia z inwestycji, jako że obroty akcjami tych spółek są niewielkie. Przykładem może być Pekpol. Na koniec czerwca OFE miały w swoim portfelu 9,81% akcji spółki, a obecnie średnie obroty nie przekraczają 300 walorów dziennie. Podobnie jest w przypadku Permedii - OFE miały 8,87% akcji, a obecnie dzienny wolumen nie przekracza 500 sztuk. W tej sytuacji jedyną praktycznie możliwością jest sprzedaż pakietu inwestorowi strategicznemu albo innemu chętnemu na posiadany pakiet.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama