Piątkowa sesja przyniosła niewielką zniżkę WIG20. Po silnych wzrostach w połowie tygodnia już w czwartek można było zaobserwować realizację zysków. Indeks blue chips otworzył się poniżej zamknięcia z sesji poprzedniej, jednak po kilkunastu minutach zaczął szybko odrabiać straty, stwarzając nadzieję na kolejną silną zwyżkę. Jeszcze przed południem optymizm inwestorów wyczerpał się i do końca dnia WIG20 powoli, ale systematycznie zniżkował, kończąc na poziomie o 0,4% niższym niż w czwartek. Spadły też obroty, których wartość w notowaniach ciągłych wyniosła niemal 231,7 mln zł.

Spadek WIG20 byłby znacznie głębszy, gdyby nie wzrost akcji Telekomunikacji polskiej - zdecydowanego bohatera piątkowej sesji. Papiery naszego narodowego operatora telekomunikacyjnego zyskały 4,5%, co było zasługą dobrego odbioru przez inwestorów czwartkowej telekonferencji. Zarząd spółki zapowiedział podczas niej podjęcie działań mających zapewnić znaczącą redukcję kosztów spółki. O ponad 30% wzrósł kurs akcji Stalexportu po tym, jak WZA spółki podjęło decyzję o dalszym istnieniu, mimo bardzo słabej sytuacji finansowej firmy.

Znacząco, o 6,1%, przecenione zostały walory Softbanku. W ten sposób rynek zareagował na bardzo słabe wyniki skonsolidowane III kwartału, w którym firma poniosła 10,2 mln zł straty netto. Spadkom towarzyszyły bardzo wysokie obroty - w trakcie sesji właściciela zmieniło 346,6 tys. walorów.

Po krótkiej przerwie spekulanci ponownie "zajęli się" Pażurem. Akcje tej firmy zdrożały o 7,1%, przy wolumenie wynoszącym 81,3 tys. sztuk.