"Rząd wprowadza przepisy zmierzające do opodatkowania dochodów z odsetek. Klienci powierzyli bankom ciężko zarobione pieniądze z myślą o przyszłych dochodach. Banki są instytucjami zaufania publicznego i dlatego proponują swym klientom rozwiązania zmierzające do ochrony ich dochodów" - powiedział w piątek PAP dyrektor Andrzej Wolski ze Związku Banków Polskich, komentując wypowiedzi Marka Belki. Belka w czasie dyskusji w Senacie bardzo krytycznie odniósł się do propozycji, które dla swoich klientów przygotowują niektóre banki komercyjne, aby można było ominąć 20-procentowe opodatkowanie dochodów z oszczędności. "Banki komercyjne zachowują się, jak harcerze na podchodach, a nie jak przedstawiciele instytucji zaufania publicznego" - mówił. "Pan premier robi to, co może, by Polsce zapewnić stabilne finanse, a banki robią wszystko, by zapewnić korzystne lokowanie oszczędności swoim klientom. Ludzie na całym świecie, jeśli prawo pozwala na unikanie płacenia podatku, unikają jego płacenia. O ile mogą oni wybaczyć ministrowi, że większe podatki wprowadza, bo sytuacja budżetu państwa jest trudna, to nie wybaczyliby bankom, że nie zaproponowały im korzystnych, dozwolonych przez prawo rozwiązań" - powiedział Wolski. Belka zarzucił też bankom, że są "w amoku gonienia za sprytnymi rozwiązaniami, jak wystawić państwo do wiatru". "Mam nadzieję, że ta wypowiedź była efektem pewnej werwy polemicznej i nie odzwierciedla tego, co pan premier o bankach rzeczywiście myśli" - tak słowa Belki skomentował Wolski. Również rzecznik prasowy Pekao SA Sebastian Łuczak podkreślił, że działania banków są legalne. "Działania tak rządu, jak i banków oraz wszystkich innych instytucji są albo zgodne z prawem, albo nie i tak należy je oceniać. Rząd zgodnie z prawem zmienił w bardzo szybkim tempie przepisy, bez zachowania zwyczajowo przyjętego vacatio legis. Banki w szybkim tempie na to reagują, wprowadzając korzystne dla swych klientów lokaty. Tak jak wiele banków otwieramy swoje placówki w sobotę i w niedzielę" - powiedział w piątek PAP Łuczak. W piątek w oddziałach niektórych banków ustawiały się kolejki osób, które chcą jak najszybciej założyć nowe, wydłużone lokaty bankowe. Przed okienkami w warszawskich oddziałach Raiffeisen Bank Polska SA stał w piątek tłum ludzi. Spokojniej jest w placówkach Pekao SA. "W naszych oddziałach obserwujemy duże zainteresowanie nowymi lokatami, ale dużych kolejek nie ma" - poinformowało PAP biuro prasowe tego banku. Coraz więcej banków zapowiada, że ich placówki będą czynne zarówno w najbliższą sobotę, jak i w niedzielę. W niedzielę pracować będą oddziały Millenium i niektóre placówki Banku Zachodniego, WBK oraz wszystkie oddziały ING Banku Śląskiego. W sobotę i w niedzielę mają być czynne oddziały PKO BP, a także placówki Kredyt Banku SA. W sobotę otwarte będą filie PBK SA i Banku Przemysłowo-Handlowego SA. Tego dnia Pekao SA wydłuży godziny pracy, ale w niedzielę okienka bankowe będą zamknięte. Doradcy podatkowi uważają, że wielu Polaków może w ten weekend podejmować pochopne decyzje, zakładając w dużym pośpiechu długoletnie lokaty bankowe czy podpisując umowy z funduszami inwestycyjnymi. Podobnego zdania jest kierownictwo banku PKO BP i namawia swych klientów do zachowania rozsądku przy podejmowaniu decyzji o dalszym losie ich pieniędzy. "Bank PKO BP nigdy swych klientów do ucieczki przed opodatkowaniem odsetek nie namawiał. Po prostu tłumaczymy klientom, co im się bardziej opłaca: utrzymywanie lokaty czy jej zerwanie i założenie nowej. Jesteśmy bankiem komercyjnym, ale i państwowym. Nie działamy w amoku i w akcję proponowania nowych lokat się nie włączyliśmy. Nasza akcja promocyjna pokazuje jedynie klientom, co im się opłaca i jakie rozwiązania w ich konkretnej sytuacji są naszym zdaniem najlepsze" - powiedział w piątek PAP rzecznik prasowy PKO BP Leszek Zioło.(PAP)