Po osiągnięciu 1292 pkt. WIG20 odbił się do 1304 pkt., gdzie obecnie można zlokalizować linię bessy. Można wyrazić obawę o to, że jest to tylko ruch powrotny po którym nastąpią dalsze zniżki.

Motorem napędowym spadków jest Elektrim, który sądząc z zachowania kursu przygotowuje jakąś niemiłą niespodziankę dla inwestorów. Dzisiejsza sesja jest piątą z rzędu, kiedy kurs traci na wartości. Na domiar złego tempo spadków znacznie przyspieszyło. Dziś jest to ponad 6%, co sprowadza Elektrim poniżej lipcowego dołka przy 17 zł. Widać przy tym wzrost aktywności inwestorów, więc jeśli sesja zakończy się na aktualnym poziomie cenowym powinno to przekonać ostatecznie do pozbycia się tych akcji. Trudno znaleźć jakiś argument zachęcający do ich posiadania, a z wysokości czteromiesięcznej konsolidacji można spodziewać się zniżki kursu w okolice 14 zł.

Ciekawie też przebiegają notowania na frankfurckim parkiecie. Tam po początkowej zniżce nastąpiło odbicie w kierunku połowy wczorajszej czarnej świecy. To różni zachowanie DAX-a o tego, co następowało w dwóch poprzednich przypadkach utworzenia formacji przenikania. Wtedy po tej formacji następował kolejny spadek, który kończył impuls korekcyjny. Teraz obserwujemy powrót do spadków, co może sugerować, że będziemy mieli tym razem do czynienia z trwalszą przeceną.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu