W ugodzie, wieńczącej kilkanaście procesów wytoczonych Microsoft z powództwa prywatnego, spółka zobowiązała się przeznaczyć w ciągu kolejnych 5 lat 1,1 mld USD na komputeryzację 12,5 tys. amerykańskich szkół zlokalizowanych w ubogich dzielnicach. Wymieniona kwota obejmuje zarówno wartość oprogramowania, komputerów, szkoleń, serwisu, jak i wkład gotówkowy. Zobowiązanie to sprawiło, że odstąpiono od oskarżenia, w którym zarzucano Microsoft wykorzystywanie pozycji rynkowej i windowania cen komputerów i oprogramowania.

Do porozumienia strony doszły w czasie weekendu, a ugodę podpisały w poniedziałek. We wtorek miał ją parafować sędzia Frederic Motz, przewodniczący procesowi przeciwko Microsoft na wyższym szczeblu w Baltimore. Reprezentujący strony prawnicy spodziewają się, że oficjalne ogłoszenie wyroku nastąpi 27 listopada.

Jeśli sąd definitywnie zaakceptuje kształt ugody, w kwartale kończącym się 31 grudnia Microsoft będzie musiał dokonać odpisu w wysokości 550 mln USD (poziom przed opodatkowaniem). Jak podała spółka, jej wynik po odprowadzeniu podatku zostanie pomniejszony tym samym o 350 mln USD, co oznacza, że EPS firmy zmniejszy się w omawianym okresie o 6-7 centów. Jak zaznaczono jednak, to nie wszystkie elementy, które będą miały wpływ na ostateczny wynik Microsoft.

Jak zapowiedziały władze spółki, szczegóły wpływu wyroku na działalność spółki zostaną przekazane pod koniec tego tygodnia. Zostanie m.in. oszacowany koszt software`u, który trafi do amerykańskich szkół (władze spółki spodziewają się, że może on wynieść w perspektywie 5 lat nawet 500 mln USD). 150 mln USD wyniesie grant na stworzenie fundacji na szczeblu państwowym, która z kolei zasilałaby swoje lokalne odpowiedniki. Szkolenia kadry nauczycielskiej pochłoną ok. 90 mln USD.