Nowy Jork
We wtorek Dow Jones spadł o 75,08 pkt. (0,75%), a Nasdaq o 53,91 pkt. (2,79%). S&P 500 stracił 0,73%. Russell 2000 obniżył się o 0,83%.
Początek sesji środowych przyniósł umiarkowany spadek notowań na obu rynkach nowojorskich. Bezpośrednim powodem była negatywna ocena perspektyw kilku przedsiębiorstw high--tech, zwłaszcza Microsoft, Analog Devices i Triquint Semiconductor. Tymczasem obniżony został rating dwóch czołowych dystrybutorów energii elektrycznej - Enron oraz Dynegy, powodując spadek cen ich akcji. Na tym tle korzystnie wypadła największa spółka biotechnologiczna - Amgen, której walory zdrożały dzięki optymistycznej prognozie dotyczącej zysków. Po pewnym czasie dodatnio na nastroje wpłynęły dane, które wykazały niespodziewany spadek w USA liczby osób występujących po raz pierwszy o zasiłek dla bezrobotnych. Pozytywnym zjawiskiem była też poprawa w listopadzie, przez drugi miesiąc z rzędu, zaufania konsumentów do gospodarki amerykańskiej. Pomimo to Dow Jones spadł przed południem o przeszło 81 pkt. (0,82%), a Nasdaq o 1,06%.
Londyn
W Londynie notowania wykazywały skłonność do niewielkiego wzrostu. FT-SE 100 zyskał 15,1 pkt. (0,28%), pod wpływem nadziei na dalszą obniżkę stóp procentowych. Najchętniej inwestowano w walory banków, szczególnie Royal Bank of Scotland i HSBC. Tymczasem wyższe ceny ropy zwiększyły atrakcyjność akcji BP oraz Shell. Pozbywano się natomiast papierów firm telekomunikacyjnych BT Group, Vodafone i Cable & Wireless, spółek medialnych Carlton i Granada oraz przedsiębiorstw high-tech ARM, Sage i CMG.