Oznacza to, że po nowelizacji ustawy do Krajowej Spółki Cukrowej weszłyby te cukrownie, w których Skarb Państwa ma 100 proc. udziałów. Pozostałe cukrownie, w których państwo posiada jakieś akcje, zostałyby przyłączone dopiero po wyjaśnieniu kwestii prawnych. Ustawa o regulacji rynku cukru nakłada na ministra skarbu obowiązek utworzenia spółki cukrowej ze wszystkich niesprywatyzowanych cukrowni. "W sytuacji, kiedy mamy zajętych część akcji albo w poszczególnych cukrowniach, albo w Śląskiej Spółce Cukrowej, nie można ich wnieść do Krajowej Spółki Cukrowej" - wyjaśnił wiceminister. Posłowie i związkowcy domagają się, aby do spółki włączone zostały cukrownie Śląskiej Spółki Cukrowej (ŚSC), ale ich obecny stan prawny na to nie pozwala. Śląską spółkę chce kupić francuska firma Saint Louis Sucre. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji dwukrotnie nie zgodziło się na sprzedaż spółki Francuzom, uznając, że każda z cukrowni powinna być sprzedana oddzielnie. Francuska firma nie zgadzała się z decyzjami MSWiA i zdecydowała się zaskarżyć je do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ostatecznie, na początku listopada tego roku NSA uchylił decyzję MSWiA, orzekając, iż nie musiało ono wydawać zgody na sprzedaż spółki oraz że francuski inwestor nie musiał składać 16 oddzielnych wniosków. W lipcu francuski inwestor złożył w sądzie cywilnym pozew o zabezpieczenie akcji Śląskiej Spółki Cukrowej. Uważa on, że należy mu się odszkodowanie za poniesione koszty skoro nie doszło do podpisania z nim umowy o sprzedaży 16 cukrowni wchodzących w skład śląskiej spółki. Skarb Państwa podpisał 15 listopada 2000 roku umowę z koncernem SLS dotyczącą sprzedaży 95 proc. akcji ŚSC SA, do której należy 16 cukrowni, za 250,5 mln zł. Umowa ta wygasła 15 lipca 2001 roku.

(PAP)