Nie mamy wprawdzie doświadczenia, jeśli chodzi o media drukowane w Europie Wschodniej, nie jest jednak powiedziane, że nie ulokujemy swoich środków także i w tym sektorze. Sądzę, że mimo iż w Polsce rynek ten podzieliły między siebie trzy koncerny wydawnicze, są jeszcze możliwości inwestycyjne. Być może w nowych pismach, a być może nadejdzie moment, w którym jeden z koncernów postanowi uporządkować swój portfel i pojawi się możliwość przejęcia jego części. Trudno natomiast mówić o inwestycjach na rynku telewizyjnym: obecny jest tu TVN, który ma inwestora strategicznego, i Polsat, który jest firmą prywatną i nie spodziewam się, by w najbliższym czasie coś się w tej kwestii zmieniło. Zresztą, ma on tak dużą masę krytyczną, że nie bardzo wiem, co my - inwestorzy finansowi - moglibyśmy tutaj wnieść. Chyba że pojawią się nowe pomysły, które będą wymagały dodatkowego kapitału.
Czy Pana zdaniem inwestor branżowy - np. Agora - byłby lepszym partnerem dla Polsatu?
Agora nie jest dla Polsatu inwestorem branżowym - nie ma doświadczenia na rynku telewizyjnym. Przygoda spółki z Canal+ dość szybko się skończyła. Sądzę, że gdyby doszło do takiej transakcji, to ze względu na chęć dywersyfikacji źródeł przychodów tego koncernu. Wtedy Agora stałaby się rzeczywiście podmiotem multimedialnym. Rodzi się przy tym pytanie, po czyjej stronie leży ekspertyza. W tym przypadku znajduje się ona z pewnością w Polsacie, w Agorze - nie wiem. Na dzień dzisiejszy Agora pełniłaby rolę inwestora finansowego. Nie widzę koniecznej, aby mówić o inwestorze strategicznym, komplementarności. Podobne synergie - jak mi się wydaje - wystąpiłyby gdyby do Polsatu - zamiast Agory - wszedł Advent.
Ile radiostacji lokalnych Advent chciałby mieć w swoim portfelu i środki jakiego rzędu chce przeznaczyć na ich akwizycje?
Chcielibyśmy, aby były to niezależne stacje lokalne, działające w największych miastach. Dzisiaj trudno jeszcze jednoznacznie powiedzieć, czy będziemy kupować rozgłośnie już istniejące, czy wnioskować o przyznanie nowych częstotliwości. Kwoty konieczne do realizacji którejś z tych opcji są nieporównywalne. Sądzę jednak, że gdyby tak naprawdę chcieć zbudować grupę rozgłośni lokalnych z w pełni profesjonalnym wyposażeniem, menedżmentem, strategią, wykorzystującą w 100% potencjał lokalnych rynków, to należy się liczyć z wydatkiem od 5 do 10 mln USD.
Dla ilu graczy na rynku lokalnych radiostacji jest, Pana zdaniem, miejsce w Polsce?