Reklama

Rynek radiostacji skurczy się w 2001 r. o 20%

O perspektywach inwestycji na rynku mediów, w tym radiostacji lokalnych, z Marcinem Duszyńskim, dyrektorem generalnym Advent International, rozmawia Urszula Zielińska

Publikacja: 24.11.2001 08:33

Jakie są doświadczenia Adventu na rynku medialnym?

Największym sukcesem Adventu była inwestycja w Polską Telewizję Kablową, realizowana we współpracy z zachodnioeuropejskimi funduszami Adventu. Zakończyła się sukcesem finansowym. W 1997 r. firma, w tym także nasz 40-proc. udział, została przejęta przez UPC za - bagatela - 1,2 mld USD. Była to największa i najlepiej znana medialna inwestycja Adventu w Europie Środkowowschodniej. Obecnie jesteśmy udziałowcem Grupy Eurozet (właściciel Radia Zet) i Radia Kolor.

Czy rozwój tych projektów można uznać za zakończony?

Jesteśmy na etapie rozwijania strategii tych firm i myślimy nad sposobem silniejszego wejścia na rynek radiowy, na którym jest bardzo wiele do zrobienia. Zarówno jeśli chodzi o metodę rozwoju, strategię zdobywania klienta, jak i poprawę słuchalności. Pracując nad kształtem Radia Kolor, stwierdziliśmy, iż warto inwestować dalej w rynek rozgłośni lokalnych. Z obserwacji tendencji istniejących w Europie Zachodniej wynika, że rynek zmierza w kierunku rozwoju rozgłośni lokalnych, co widać także w Polsce.

Czy poza rynkiem radiowym fundusz planuje inwestycje także w którymś z pozostałych sektorów medialnych?

Reklama
Reklama

Nie mamy wprawdzie doświadczenia, jeśli chodzi o media drukowane w Europie Wschodniej, nie jest jednak powiedziane, że nie ulokujemy swoich środków także i w tym sektorze. Sądzę, że mimo iż w Polsce rynek ten podzieliły między siebie trzy koncerny wydawnicze, są jeszcze możliwości inwestycyjne. Być może w nowych pismach, a być może nadejdzie moment, w którym jeden z koncernów postanowi uporządkować swój portfel i pojawi się możliwość przejęcia jego części. Trudno natomiast mówić o inwestycjach na rynku telewizyjnym: obecny jest tu TVN, który ma inwestora strategicznego, i Polsat, który jest firmą prywatną i nie spodziewam się, by w najbliższym czasie coś się w tej kwestii zmieniło. Zresztą, ma on tak dużą masę krytyczną, że nie bardzo wiem, co my - inwestorzy finansowi - moglibyśmy tutaj wnieść. Chyba że pojawią się nowe pomysły, które będą wymagały dodatkowego kapitału.

Czy Pana zdaniem inwestor branżowy - np. Agora - byłby lepszym partnerem dla Polsatu?

Agora nie jest dla Polsatu inwestorem branżowym - nie ma doświadczenia na rynku telewizyjnym. Przygoda spółki z Canal+ dość szybko się skończyła. Sądzę, że gdyby doszło do takiej transakcji, to ze względu na chęć dywersyfikacji źródeł przychodów tego koncernu. Wtedy Agora stałaby się rzeczywiście podmiotem multimedialnym. Rodzi się przy tym pytanie, po czyjej stronie leży ekspertyza. W tym przypadku znajduje się ona z pewnością w Polsacie, w Agorze - nie wiem. Na dzień dzisiejszy Agora pełniłaby rolę inwestora finansowego. Nie widzę koniecznej, aby mówić o inwestorze strategicznym, komplementarności. Podobne synergie - jak mi się wydaje - wystąpiłyby gdyby do Polsatu - zamiast Agory - wszedł Advent.

Ile radiostacji lokalnych Advent chciałby mieć w swoim portfelu i środki jakiego rzędu chce przeznaczyć na ich akwizycje?

Chcielibyśmy, aby były to niezależne stacje lokalne, działające w największych miastach. Dzisiaj trudno jeszcze jednoznacznie powiedzieć, czy będziemy kupować rozgłośnie już istniejące, czy wnioskować o przyznanie nowych częstotliwości. Kwoty konieczne do realizacji którejś z tych opcji są nieporównywalne. Sądzę jednak, że gdyby tak naprawdę chcieć zbudować grupę rozgłośni lokalnych z w pełni profesjonalnym wyposażeniem, menedżmentem, strategią, wykorzystującą w 100% potencjał lokalnych rynków, to należy się liczyć z wydatkiem od 5 do 10 mln USD.

Dla ilu graczy na rynku lokalnych radiostacji jest, Pana zdaniem, miejsce w Polsce?

Reklama
Reklama

Obecnie do prawdziwych graczy zaliczają się Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe i Agora. WaWa chyba nie do końca jest zwierzęciem tego gatunku. Myślę, że na rynku jest miejsce dla 3-4 graczy. Nie jestem przy tym do końca przekonany, czy poziom wysublimowania rynku i lokalnego słuchacza wkrótce nie będzie taki, że twStworzyć radio, które osiągnie sukces, to w tej chwili bardzo trudna rzecz.

Dlaczego?

Do pewnego momentu uważano, że jest to bardziej sztuka niż nauka. Z czasem okazało się, że nie do końca jest to dobra droga, że pewne rzeczy można wyliczyć: sformatować radio - stworzyć wartość programową - stricte według badań konsumenckich. Przykładem, jak można to dobrze zrobić, jest Eska w Warszawie, która osiągnęła niebywały sukces, realizując co do joty tę receptę. My jesteśmy zdania, że istnieje złoty środek: tworzenie radiostacji to ani nie nauka, ani nie sztuka, to coś pomiędzy. Trzeba mieć odrobinę tego czegoś ulotnego, co przyciąga słuchaczy.

W którym kierunku ewoluuje Radio Kolor?

Przeprowadziliśmy badania konsumenckie, które będą wyznaczać kierunki rozwoju Radia Kolor. Miało tu przy tym miejsce ciekawe zjawisko. Wyglądało to tak, jakbyśmy badanie rynku przeprowadzali równolegle z Wawą. Celujemy dokładnie w ten sam punkt. Można zrobić wykres, na którym oś pionowa będzie oznaczać format (np. muzykę), oś pozioma - wiek słuchacza, a trzecia współrzędna - np. liczbę słuchaczy. W ten sposób powstaje mapa, na której pewne miejsca pozostają wolne. Jeśli chodzi o formatowanie, stacje komercyjne będą się różnić, będą bowiem starały się zagospodarować te punkty.

Czy Radio Kolor jest rentowne i czy ta inwestycja - na papierze - zwróciła się?

Reklama
Reklama

Radio Kolor jest rentowne. Nie dokładamy do stacji, wręcz inwestujemy pieniądze, które zarabia. Nawet na opłatę koncesyjną radio miało własne środki. Nie chciałbym jednak podawać konkretnych danych. Inwestycja w stację nie zwróciła się jeszcze, co wynika z faktu, że rynek reklamy radiowej naprawdę skurczył się w ostatnim czasie, my zaś ciągle inwestujemy. Kolor cały czas przechodzi metamorfozę. Najlepsze jeszcze przed nami. Radio to stanie się prawdziwie warszawskim, bardzo atrakcyjnym dla słuchaczy.

Ile czasu musi upłynąć, zanim grupę radiową uda się sprzedać z zyskiem?

Jeśli podejmiemy decyzję - a taka dotychczas nie zapadła - aby iść dalej i inwestować na innych (poza Warszawą) rynkach lokalnych, to po pierwsze trzeba dokonać tych inwestycji. To zabierze od 6 do 12 miesięcy. Potem należy przeprowadzić badania, rozpoznać rynek zorganizować ludzi - to kolejne 6-12 miesięcy. Następnie przedsięwzięcie (2 lata) trzeba rozwinąć. Jak z tego wynika, projekt ten ma charakter długoterminowy - przynajmniej 5-letni.

Wspomniał Pan, że Advent rozważa, czy nie wystąpić o nowe częstotliwości, zamiast kupować lokalne radiostacje. Czy nowe fale miałoby otrzymać Radio Kolor?

Nie jest to do końca jasne. Cały czas się zastanawiamy, czy grupa powstałaby w ramach Koloru, czy zostałby powołany oddzielny podmiot. Oczywiście, korzystniejszy byłby ten pierwszy scenariusz, przy czym należy pamiętać, że nie chodzi tu o stworzenie sieci. Już nie tu kryje się sukces. Teraz należy wejść na poziom wyżej. Ponadto należy pamiętać, że Advent z definicji byłby inwestorem mniejszościowym. Ostateczny kształt rozważanej grupy radiostacji lokalnych zależałby w dużej mierze od naszych partnerów.

Reklama
Reklama

Ile wart jest obecnie rynek reklamy radiostacji lokalnych?

Według najświeższych szacunków, rynek reklamy radiostacji lokalnych jest wart ok. 400 milionów złotych. Prawda jest jednak taka, że cały rynek reklamy powoli ucieka w kierunku rynku lokalnego. Sądzę, że tendencja wzrostowa utrzyma się przez kolejnych 5 lat, następnie jego dynamika się zmniejszy.

W jakim stopniu radio odczuwa skutki recesji i zastoju na rynku reklamy?

Nikt już nie udaje, że jest "nie najgorzej". Szacuję, że rynek radiowy skurczy się w 2001 r. o 20%. Najgorsze jednak jeszcze przed nami: spodziewam się, że dołek nastąpi w perspektywie 6-9 miesięcy. Czeka nas jeszcze potem mozolne z niego wychodzenie.

Czy projekty medialne pochłoną większość środków, które Advent zamierza zainwestować w 2002 r.?

Reklama
Reklama

Będą miały znaczący, ale nie dominujący udział w naszych inwestycjach. Pracujemy nad bardzo wieloma projektami, reprezentującymi tradycyjne sektory. Są wśród nich zarówno produkty przemysłowe, jak i konsumenckie. Bardzo interesują nas usługi. Tzw. outsourcing nabiera coraz większego znaczenia. Menedżerowie przekonują się, że niekoniecznie trzeba mieć, żeby korzystać. Upraszczając, powiedziałbym, że na każdą z wymienionych dziedzin przeznaczymy 30% przewidzianych środków.

Czy prawdą jest, że Advent zaprzestaje inwestycji w internet?

Nie, to nieprawda. Dobrze się stało, że Advent nie dał się ponieść fali internetowej gorączki. Interesują nas w dalszym ciągu firmy, które generują przychody i są w stanie wypracować zyski. Na dzień dzisiejszy nie ma w Polsce takiego modelu, który przynosiłby jednocześnie i obroty, i zyski. Jest za wcześnie. Proszę pamiętać, że wciąż grupa internautów nie jest tożsama z grupą konsumentów.

Jakiej wysokości środkami dysponuje Advent?

W tej chwili możemy zainwestować 60-70 mln USD własnych wolnych środków. Granica jest jednak dość płynna, dlatego że posiłkujemy się środkami innych funduszy z Europy Zachodniej, jak również niezależnymi pieniędzmi naszych inwestorów, z którymi dzielimy się projektami. Jednorazowo możemy zainwestować 13,5 mln USD środków własnych.

Reklama
Reklama

Dziękuję za rozmowę.

"(...) gdyby tak naprawdę chcieć zbudować grupę rozgłośni lokalnych z w pełni profesjonalnym wyposażeniem, menedżmentem, strategią,

wykorzystującą w 100% potencjał lokalnych

rynków, to należy się liczyć z wydatkiem

od 5 do 10 mln USD.

Według najświeższych szacunków rynek reklamy radiostacji lokalnych jest wart ok. 400 milionów złotych. Prawda jest jednak taka, że cały rynek

reklamy powoli ucieka w kierunku

rynku lokalnego. Sądzę, że tendencja wzrostowa utrzyma się przez kolejnych 5 lat,

następnie jego dynamika się zmniejszy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama