Nabywanie jednostek uczestnictwa w funduszu inwestycyjnym jest dość skomplikowaną transakcją, w którą oprócz klienta i TFI zaangażowany jest jeszcze dystrybutor (np. bank albo POK), bank depozytariusz, prowadzący rachunek funduszu, oraz agent transferowy, który przydziela jednostki uczestnikom. Do tej pory określenie faktycznego momentu nabycia jednostek było istotne tylko z punktu widzenia dnia wyceny: zlecenie złożone po określonej godzinie jest bowiem rozliczane dopiero następnego dnia. Klient ponosi więc ryzyko, że cena jednostki się zmieni. Wejście w życie z dniem 1 grudnia znowelizowanej ustawy podatkowej powoduje jednak, że kwestia tego, do kiedy i co musimy zrobić, aby mieć pewność, że kupiliśmy jednostki najpóźniej w piątek 30 listopada, stała się kluczowa. Może się bowiem okazać, że godzinne opóźnienie spowoduje, że nie zdołamy uchronić naszych oszczędności przed fiskusem.
Każde towarzystwo ma w tej kwestii inne zdanie. Według Zbigniewa Jagiełło, prezesa Pioneer Pekao TFI, znowelizowana ustawa podatkowa wspomina tylko o konieczności zawarcia umowy nabycia jednostek przed 1 grudnia. - Z opinii naszych doradców podatkowych wynika, że jeśli do końca listopada klient złoży zapisy na jednostki i wpłaci pieniądze, to zyski z tej inwestycji nie będą opodatkowane - mówi Z. Jagiełło. Zdaniem Grzegorza Świetlika, prezesa CA IB, podpisanie umowy i wpłacenie pieniędzy wystarczy, jeśli kupujemy jednostki w biurze maklerskim. Jeśli natomiast dokonujemy wpłaty bezpośrednio na rachunek funduszu, to konieczne jest, aby pieniądze wpłynęły na ten rachunek. Znacznie bardziej konserwatywne podejście reprezentuje natomiast PKO/CS TFI. Według Cezarego Burzyńskiego, wiceprezesa towarzystwa, nie wystarczy, aby przed 1 grudnia klient tylko zawarł umowę i wpłacił pieniądze. - Konieczne jest jeszcze, aby wpłynęły one na rachunek funduszu oraz żeby transakcję zaksięgował agent transferowy - mówi C. Burzyński. Żadnego stanowiska w tej sprawie nie zajęło natomiast Stowarzyszenie Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych (STFI). - Zadaniem stowarzyszenia nie jest interpretowanie prawa - twierdzi Andrzej Dorosz, obecny prezes STFI. A. Dorosz przyznaje jednak, że STFI zwróciło się do jednego z doradców podatkowych z prośbą o przygotowanie opinii w kilku różnych kwestiach dotyczących nowych przepisów podatkowych. Będą one gotowe dzisiaj.
Aby mieć całkowitą pewność, że zdążyliśmy przed fiskusem najlepiej spełnić wszystkie warunki, o których wspominają szefowie TFI. Im szybciej podpiszemy umowę (obowiązek ten dotyczy tylko klientów po raz pierwszy inwestujących w dany fundusz) i im wcześniej wpłacimy pieniądze, tym większa szansa, że zlecenie dotrze w odpowiednim momencie do agenta transferowego. - Dla większości TFI, które obsługujemy, jest to godzina 9.00 - mówi Roman Lewszyk, prezes Obsługi Funduszy Inwestycyjnych (OFI), będącej agentem transferowym siedmiu TFI. - W takim wypadku zlecenia, które otrzymamy w piątek po 9.00, będą rozliczone dopiero w poniedziałek - dodaje. Według R. Lewszyka, system informatyczny OFI jest przygotowany do obsługi zwielokrotniej liczby transakcji. Dlatego nie ma niebezpieczeństwa, że pojawią się jakieś opóźnienia, które przesunęłyby datę księgowań.
Jeśli dokonujemy bezpośredniej wpłaty na rachunek funduszu, warto też pamiętać, że przelewy (w systemie elixir) do innego banku realizowane są tego samego dnia, jeśli złożymy zlecenie tylko do określonej godziny.