Kurs Enronu spadł o 85 procent, bo jego rywal Dynegy wycofał się z wartej dziewięć miliardów dolarów fuzji. Agencje ratingowe obniżyły ocenę akcji potężnego niegdyś koncernu do poziomu spekulacyjnego.
Kłopoty Enronu wpłynęły też na spadek kursu takich gigantów finansowych jak Citigroup i JP Morgan Chase, które na bankructwie energetycznego koncernu mogą stracić ponad 400 milionów dolarów.
"Rynek uznał najwyraźniej, że wcześniej oceniał sytuację gospodarczą nieco zbyt optymistycznie i że inwestowanie na giełdzie wciąż niesie za sobą znaczące ryzyko" - powiedział Milton Ezrati, analityk w spółce Lord Abbett, zarządzającej majątkiem o wartości 40 miliardów dolarów.
Dobrych wiadomości dla inwestorów nie miał też amerykański bank centralny - Fed. Według jego raportu gospodarczego, tzw "Beżowej Księgi", sytuacja gospodarcza Ameryki jest nadal trudna.
Akcje Enronu potaniały o 3,53 dolara i na zamknięciu kosztowały 61 centów. Pod koniec ubiegłego roku akcje energetycznego giganta wyceniano nawet na 85 dolarów.