"Składowe bilansu płatniczego bardzo zaskoczyły rynek, szczególnie tak duży wzrost eksportu i importu. Nie pozostało to bez znaczenia dla złotego. Natomiast sam wynik bilansu pokrył się z oczekiwaniami rynku" - powiedział Bilbin. Także Zuber wskazuje na to, że dane o rachunku obrotów bieżących zaskoczyły analityków. "Co prawda sam poziom deficytu był w ramach oczekiwań, jednak zarówno dane o imporcie, jak i eksporcie, przeszły najśmielsze oczekiwania" - dodał Zuber. Deficyt obrotów bieżących wzrósł w październiku do 672 mln USD z 304 mln USD we wrześniu i spadł z 840 mln USD w październiku 2000 roku. Analitycy prognozowali, że deficyt obrotów bieżących w październiku wzrośnie do 539-780 mln USD, a szeroki przedział prognoz spowodowany był niepewnością, czy osłabienie eksportu we wrześniu było jednorazowe, czy też rozpoczynało trwały trend. Wypłaty za import w październiku wzrosły do 3.956 mln USD z 3.176 mln USD we wrześniu. Natomiast wpływy z eksportu w październiku wzrosły do 2.849 mln USD z 2.287 mln USD we wrześniu. Przekroczyły one wyniki eksportu z października 2000, kiedy wyniosły 2.521 mln USD. Według Bilbina, kurs złotego nie ulegnie większym wahaniom w przyszłym tygodniu, choć zaskakujące rynek dane dotyczące wielkości eksportu i importu mogą wskazywać na pewne jego odbicie. "Istotne będzie jak rynek zareaguje na te wiadomości, czy uzna je za optymistyczne i mogące mieć kontynuację w najbliższych miesiącach" - dodał Bilbin. W perspektywie końca roku, w opinii analityka BPH, można liczyć na nieznaczną korektę kursu i nieznaczne osłabienie złotego. "Nie wierzę jednak w gwałtowne ruch, ale złoty powinien się nieznacznie osłabić" - powiedział.

(PAP)