- Naruszałoby to przepisy prawa o publicznym obrocie papierami wartościowymi i jest zagrożone karą więzienia od 6 miesięcy do 3 lat. W dotychczasowej historii rynku kapitałowego w Polsce nie mieliśmy do czynienia z sytuacją, żeby spółka świadomie podawała nieprawdziwe informacje w prospekcie lub zawyżała wyniki finansowe - stwierdził Jacek Socha.

Przed kilkoma dniami wrocławski sąd aresztował tymczasowo Józefa Pupkę, prezesa zarządu Kogeneracji. Decyzja ta jest nieprawomocna i jest przedmiotem zażalenia ze strony prawników szefa spółki. Prokuratura zarzuca mu kierowanie czynem zabronionym. Chodziło o zatajenie w sprawozdaniach finansowych niedoboru ponad 143 tys. ton węgla (o wartości rynkowej ok. 20 mln zł). Wcześniej na krótko aresztowano również z tego powodu głównego księgowego wrocławskiej spółki.

Zawieszeniem w czynnościach służbowych do końca I kwartału 2002 r. zakończyło się natomiast wstępne postępowanie wyjaśniające wobec członka zarządu ds. ekonomiczno-handlowych. Jego obowiązki przejął Marian Augustyn, dotychczasowy członek rady nadzorczej, a także wieloletni pracownik należącej do grupy Electricite de France - EC Kraków. W krakowskiej elektrociepłowni pracował także Jacky Lacombe, który na początku czerwca br. objął stanowisko w zarządzie Kogeneracji, a teraz przejął obowiązki prezesa zarządu.

Niezależnie od dochodzenia prowadzonego przez Centralne Biuro Śledcze i prokuraturę, w trakcie jest obecnie postępowanie wyjaśniające, prowadzone przez powołany przez radę nadzorczą Kogeneracji zespół. Jego zadaniem jest określenie różnicy między ilością paliwa zakupionego a zużytego oraz ustalenie prawidłowości zastosowanych wskaźników wykorzystywanych do oceny ilości zużytego surowca i procedur kontrolnych. Raport z przebiegu prac ma być opublikowany do 14 grudnia br.

Na 11 grudnia br. zwołano natomiast kolejne posiedzenie rady nadzorczej, na którym może dojść do zmian w zarządzie. Po wstępnym rozpoznaniu sprawy rada zaleciła zrewidowanie prognozy jej tegorocznego zysku netto z 21,3 mln zł do 11 mln zł.