Kontrakt ten opiewa na 3,6 mld USD, a pierwsze samoloty będą dostarczone w III kwartale 2007 r. W oświadczeniu dla prasy Lufthansa podkreśliła, że długotrwała współpraca z Airbus ułatwiła uzgodnienie "kontraktowych szczegółów", co pozwoliło przewoźnikowi złożyć zamówienie nawet w "trudnej sytuacji gospodarczej". - Ta decyzja dotycząca przyszłych inwestycji ma pomóc umocnić długoterminową pozycję Lufthansy w międzynarodowej konkurencji - powiedział prezes firmy Juergen Weber.

Niemieckie linie lotnicze 19 września wstrzymały decyzję o złożeniu zamówień na nowe samoloty, po tym jak w wyniku ataków terrorystycznych z poprzedniego tygodnia ruch pasażerski zmniejszył się aż o jedną trzecią. Od tego czasu Lufthansa wstrzymała loty aż 20% swoich samolotów. Zamówione teraz maszyny A380 będą kursowały na liniach łączących Frankfurt z Nowym Jorkiem, Tokio, Singapurem i New Delhi.

Jeden samolot A380 kosztuje według ceny katalogowej ok. 240 mln USD, a więc zamówienie 15 maszyn miałoby łączną wartość 3,6 mld USD, aczkolwiek przy pierwszych zamówieniach nowych modeli zazwyczaj stosowane jest dyskonto. Prezes Weber twierdzi, że wielkość A380 pozwala zmniejszyć koszty tego samolotu w przeliczeniu na jedno miejsce o 15 do 20%.

Airbus, drugi na świecie po Boeingu producent samolotów, już przed decyzją Lufthansy miał 70 zamówień na nowy model pasażerskiej maszyny. Ma też 12 innych zgłoszeń od linii lotniczych, ale nie mają one jeszcze mocy kontraktów.

Po ogłoszeniu decyzji Lufthansy jej akcje na giełdzie we Frankfurcie staniały o 4,6%, do 15,95 euro. Zdrożały natomiast papiery współwłaścicieli Airbus. Kurs akcji European Aeronautic Defense & Space Co., która ma 80% udziałów w Airbus, wzrósł w Paryżu o 2,9% do 14,18 euro, a papiery BAE (20% udziałów) zdrożały w Londynie o 1,7% do 310 pensów.