"To był kolejny dzień z dużymi wahaniami kursu złotego.Jednak początek dnia był pozytywny dla naszej waluty, która umocniła się do poziomu 4,04 wobec dolara" - powiedział PAP Witold Woźniak, szef zespołu dealerów Deutsche Banku. Potem jednak złoty zaczął tracić na wartości. "Było to m.in. wynikiem napiętej sytuacji w Argentynie, ale także konfliktu między Radą Polityki Pieniężnej a rządem. Do osłabienia złotego przyczyniła się też spóźniona informacja podana przez agencję Dow Jones na temat rewizji perspektywy agencji S&P dla Polski" - dodał Woźniak. Agencja Dow Jones podała w piątek omyłkowo informację, że S&P obniżył perspektywę ratingu dla Polski do stabilnej z pozytywnej, podczas gdy zrobił to w sierpniu. "Te informacje dotarły na rynek już w sierpniu, jednak ich odświeżenie w pamięci graczy spowodowało znaczne osłabienie złotego, który doszedł do poziomu 4,10 wobec dolara" - powiedział Woźniak. Według analityków w Argentynie kryzys finansowy doszedł do takiego momentu, że - jak to oceniali wcześniej w czwartek - następuje faktyczna dewaluacja argentyńskiego peso. Wewnętrzne i zagraniczne zadłużenie Argentyny sięga 132 mld USD. Niemożność spłaty długu grozi bankructwem finansowym kraju, największym w dotychczasowej historii. "Przed weekendem gracze wolą mieć walutę zagraniczną i pozbywają się złotego, mając na uwadze sytuację w Argentynie oraz relacje rząd - RPP. Być może poniedziałek przyniesie umocnienie złotego" - dodał szef dealerów DB. Minister finansów Marek Belka powiedział w piątek, że jest przeciwny ograniczaniu niezależności RPP. Przedstawiciele partii politycznych tworzących koalicję rządową sugerowali ostatnio, że mogą przeforsować zmianę ustawy o NBP zwiększającą liczbę członków RPP, żeby powołać do niej zwolenników zmniejszania stóp procentowych. Także premier Leszek Miller kilkakrotnie mówił ostatnio, że rząd oczekuje dalszych obniżek stóp procentowych dla wsparcia wzrostu gospodarczego i reformy finansów publicznych, a jeśli RPP ich nie dokona, to wówczas on zwróci się parlamentu o rozsądzenie sporu między rządem i radą. Premier zasugerował, że zmiana ustawy o NBP mogłaby polegać na rozszerzeniu składu RPP o nowych członków. W opinii szefa dealerów Deutsche Banku rynek jest ciągle dość chwiejny, a złoty w przyszłym tygodniu powinien się wahać wokół 11 proc. wobec parytetu sprzed upłynnienia. "Rynek jest przegrzany w kierunku osłabienia złotego i w przyszłym tygodniu może dojść do lekkiej wyprzedaży walut, co może przynieść lekkie umocnienie złotego" - powiedział PAP Woźniak.