Wiceprezes PKO BP Robert Kaczmarek podtrzymał wczoraj tegoroczną prognozę zysku netto w wysokości 1 080 mln zł. Według niego o jej realności świadczą wyniki banku po 11 miesiącach tego roku. Ocenia on, że nakłady i koszty związane z przygotowaniami do wprowadzenia euro wyniosą 4 mln zł. Dodał, że prowizje uzyskane z wymiany walut narodowych na euro mogą nie pokryć kosztów związanych z tą operacją. Obecnie PKO BP ma około 10-proc. udział w rynku depozytów walutowych. Według wiceprezesa Kaczmarka, w banku przeważają jednak lokaty dolarowe. Podkreślił on, że do końca roku klienci wpłacający waluty narodowe na rachunek bankowy lub zamieniający je na euro nie będą płacić prowizji. Będzie ona pobierana za przeprowadzanie tych operacji po Nowym Roku. Prowizja ma wynosić około 3,5% wartości transakcji.