Nowy Jork
W środę Dow Jones wzrósł o 6,44 pkt. (0,07%), a Nasdaq o 9,45 pkt. (0,47%). S&P 500 zyskał 0,03%. Russell 2000 podniósł się o 0,11%.
Od początku sesji czwartkowych na rynki nowojorskie powrócił spadek notowań. Inwestorzy pozbywali się zwłaszcza akcji przedsiębiorstw high--tech, zaniepokojeni pesymistyczną prognozą producenta sprzętu do sieci światłowodowych Ciena. Firma ta spodziewa się w bieżącym kwartale bardzo wyraźnego zmniejszenia sprzedaży, które może doprowadzić do strat w skali całego roku. O trudnej sytuacji poinformowały także Applied Materials i Lucent Technologies. Negatywnie na ogólną atmosferę wpłynęły też dane, które wykazały w listopadzie rekordowy spadek sprzedaży detalicznej w USA. Ponadto inwestorów niepokoiły zawyżone - ich zdaniem - ceny akcji amerykańskich spółek w wyniku obserwowanej ostatnio tendencji wzrostowej, którą pobudziły nadzieje na rychłe ożywienie gospodarki. Obecnie perspektywa poprawy koniunktury znów oddaliła się, a ponadto pojawiły się obawy przed serią ostrzeżeń dotyczących wyników czołowych przedsiębiorstw. W tej atmosferze Dow Jones obniżył się przed południem o przeszło 60 pkt. (0,61%), a Nasdaq o 1,54%.
Londyn
Londyński FT-SE 100 stracił 45,1 pkt. (0,88%). Uczestnicy parkietu zareagowali bowiem na niepokojące dane dotyczące gospodarki USA, a także negatywną ocenę sytuacji na rynku przez firmę high-tech Logica. Wyraźny był spadek notowań innych spółek tej branży - Marconi i CMG, oraz przedsiębiorstw telekomunikacyjnych Vodafone i Cable & Wireless. Tymczasem zmniejszenie udziału przez Vivendi Universal spowodowało wyprzedaż akcji operatora telewizji BSkyB. Jaśniejszym punktem był wzrost notowań detalicznych firm handlowych, m.in. Tesco i Boots, dzięki ożywieniu popytu w Wielkiej Brytanii.