Według szacunków Ministerstwa Finansów, zmniejszenie zniżek na bilety PKP i PKS z 50 do 37 proc. i zastąpienie biletów bezpłatnych biletami z ulgą 78-proc. przyniesie państwu 250 mln zł oszczędności. Rząd uzasadnia konieczność zmian nadużyciami i nieprawidłowościami w systemie przyznawania biletów bezpłatnych i ulgowych. W myśl przyjętej ustawy dotychczasowe 50-proc. ulgi na przejazdy obniżone zostaną do 37 proc., zaś ulgi 100-proc. do 78 proc. Zmiany te dotyczą przejazdów koleją oraz autobusami międzymiastowymi. 49 proc. ulgi mają jednak uczniowie i studenci (do 26 roku życia), ale wyłącznie na przejazdy z miejsca zamieszkania do szkoły i z powrotem, na podstawie imiennych biletów miesięcznych. Takiej ulgi nie przyznano jednak nauczycielom - mają oni prawo tylko do 37 proc. zniżki. Do ulgi 100-proc. nadal uprawnieni są pracownicy służb mundurowych w trakcie czynności zawodowych, dzieci do lat 4 - ale pod warunkiem, że nie korzystają z dodatkowego miejsca (czyli np. siedzą na kolanach mamy), przewodnicy lub opiekunowie osoby niewidomej lub ociemniałej albo niezdolnej do samodzielnej egzystencji. Sami niewidomi mają jednak prawo tylko do 37 proc. zniżki. Ulgi 100 proc. nie mają już dzieci niepełnosprawne i ich rodzice. Sejm postanowił, że przewoźnicy nie mogą utrzymać ani wprowadzić biletów bezpłatnych lub zniżkowych dla swoich pracowników, emerytów i rencistów oraz najbliższych członków rodzin. Zgodnie z ustawą, emeryci i renciści mają prawo dwa razy w ciągu roku podróżować pociągiem osobowym, pospiesznym lub ekspresowym na podstawie biletu z ulgą 37 proc.
(PAP)