Reklama

Spór o 117 tys. złotych

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez TUnŻ Sampo złożyła w prokuraturze B2, spółka portfelowa Net Investment. Jej kierownictwo jest zdania, że serwis internetowy towarzystwa jest przedmiotem wyłącznych autorskich praw majątkowych B2, a ubezpieczyciel, korzystając z niego, popełnia przestępstwo. - Policja zabezpieczyła już dowody - powiedział PARKIETOWI Arkadiusz Kuich, prezes Net Investment.

Publikacja: 22.12.2001 09:11

- Nigdy nie słyszeliśmy o firmie B2 - powiedziano nam w biurze prasowym TUnŻ Sampo.

B2 twierdzi, że na zlecenie pracownika działu marketingu TUnŻ Sampo na początku tego roku rozpoczęła realizację systemu mającego służyć do obsługi serwisu internetowego (obecnie pod adresem www.sampo.pl). Za realizację projektu miała otrzymać ponad 117 tys. zł, co w przypadku internetowej i młodej spółki nie jest kwotą bagatelną. Problem polega na tym, że kontrakt nigdy nie został sformalizowany, a osoba, z którą kontaktowała się bezpośrednio B2, już dla Sampo nie pracuje.

Zdaniem B2, zarząd Sampo unikał podpisania formalnej umowy między firmami, stwierdziwszy tuż po uruchomieniu w sieci serwisu WWW, iż za wykonaną pracę nie zamierza zapłacić więcej niż tylko symboliczną zaliczkę. Z powodu braku zapłaty B2 nie przekazała wykonanego oprogramowania. - Przez kilka kolejnych miesięcy firma próbowała dojść z Sampo do porozumienia i wykazując dobrą wolę nie usuwała strony www.Sampo.pl ze swoich serwerów - tłumaczy Arkadiusz Kuich, prezes Net Investment, funduszu, do którego portfela należy 100% B2.

W październiku (trwała już wtedy kampania reklamowa Sampo) pracownicy B2 stwierdzili, iż serwis www.sampo.pl znajduje na serwerach należących do innej firmy internetowej obsługującej ubezpieczyciela. - Zaskoczyło nas to, że serwis www.sampo.pl okazał się dokładną kopią projektu zrealizowanego kilka miesięcy wcześniej przez nas - opowiadają. Porównując poszczególne elementy oprogramowania z własnym oprogramowaniem stworzonym dla Sampo, programiści stwierdzili, że różnią się one od siebie jedynie w niewielkim stopniu.

- Każdy program komputerowy ma szereg cech indywidualnych, pozwalająych na stwierdzenie jego autorstwa. Stworzenie przez dwie osoby niezależnie od siebie dwóch programów o identycznych cechach charakterystycznych jest niemożliwe - wyjaśniają przedstawiciele B2. Ich zdaniem, znaczną część oprogramowania wykorzystywanego do obsługi serwisu www.sampo.pl można zbadać pod kątem jego cech indywidualnych sprawdzając kod źródłowy programu dostępny po połączeniu ze stroną internetową serwisu www.sampo.pl.

Reklama
Reklama

Arkadiusz Kuich mówi, że policja zebrała już dowody. Zanim jednak sprawa trafi do sądu, może minąć nieco czasu, więc B2 przygotowuje własny pozew. Domagać się będzie od Sampo odszkodowania. Ubezpieczyciel miał być największym klientem dla B2.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama