Dochodzi jedynie do zamykania pozycji klientów. Dlatego na rynku jest taka małą płynność i nieduża zmienność" - powiedział Tomasz Chmielarski, dealer BRE Banku SA. Zdaniem Chmielarskiego kurs euro do dolara był zaskoczeniem, szczególnie w poniedziałek. "Euro w poniedziałek osłabiło się znacznie w stosunku do dolara. Było to spowodowane niestabilną sytuacją w Argentynie. Sytuacja się uspokaja i to pozwala dzisiaj na lekkie umocnienie euro. Ruchy wspólnej waluty nie miały raczej wpływu na złotego" - powiedział Chmielarczyk. Argentyna, w wyniku kryzysu gospodarczego i politycznego ogłosiła w niedzielę, że jest niewypłacalna i zawiesiła w niedzielę spłatę zadłużenia. Nowy prezydent Argentyny Adolfo Rodriguez Saa zapowiedział rozmowy z kredytodawcami w sprawie restrukturyzacji sięgającego 132 mld USD długu. W prognozie walutowej BRE Banku napisano, że część ekspertów uważa, iż złoty pozostanie silny jeszcze przynajmniej przez kilka miesięcy, tak długo jak sytuacja makroekonomiczna pozostanie stabilna. "Nawet krótkotrwała recesja gospodarcza nie zaszkodzi poważnie złotemu, o ile inflacja pozostanie niska i nie wzrośnie poważnie deficyt obrotów bieżących bilansu płatniczego" - podano. Zdaniem Zubera dane dotyczące stanu rachunku obrotów bieżących nie powinny być zaskakujące. W piątek NBP opublikuje bilans obrotów bieżących za listopad. Analitycy prognozują spadek listopadowego deficytu do 410-500 mln USD z 672 mln USD w październiku. "W piątek poznamy również dane dotyczące cen żywności w I połowie grudnia. Jeśli wzrosły one nie więcej niż o 0,5 proc. to może okazać się, że grudniowa inflacja nie przekroczy poziomu listopadowego" - powiedział Zuber. Inflacja spadła w listopadzie w ujęciu rok do roku do 3,6 proc. z 4 proc. w październiku.

(PAP)