Euro pod koniec dnia znacznie się umocniło - do poziomu 0,894 USD. "Wszystko wskazuje na to, że operacja wprowadzenia gotówkowego euro do obiegu zakończyła się sukcesem" - powiedział Zuber. Realnie złoty znalazł się na poziomie 13 proc. powyżej starego parytetu. Zdaniem Wiraszka, złoty powinien pozostać na podobnym poziomie, czyli poniżej 4 złotych za dolara, do czasu podjęcia przez RPP decyzji o obcięciu stóp procentowych. "Złoty pozostanie na razie mocny. Jedyny powód, dla którego złoty mógłby się osłabić, to ewentualne cięcie stóp procentowych przez RPP. Osłabienie jednak zależeć będzie także od skali redukcji stóp oraz danych makroekonomicznych w najbliższych miesiącach" - powiedział PAP Wiraszka. Większość analityków przewiduje, że pierwszej w tym roku redukcji stóp procentowych o 100-150 pkt. bazowych można spodziewać się w styczniu. Cel inflacyjny przyjęty przez RPP na 2002 rok wynosi 5 proc. plus minus jeden. RPP w całym 2001 roku zdecydowała się na obniżkę stóp procentowych łącznie o 750 pkt. bazowych. W 2001 roku pierwsza redukcja nastąpiła w lutym i wyniosła 100 pkt. bazowych. Rząd uważa, że Rada Polityki Pieniężnej powinna obniżyć stopy procentowe w takim stopniu, by obniżka doprowadziła do osłabienia złotego. "Chcemy, aby stopy zostały obniżone na tyle, aby przestało być opłacalne spekulowanie polską walutą. Potrzebna jest wyraźna obniżka, aby zakończył się okres nadwartościowania złotego" - powiedział wicepremier Marek Pol na konferencji prasowej po środowym posiedzeniu rządu. Również minister finansów Marek Belka powtórzył w środę, że opowiada się za jednorazową znaczną obniżką stóp procentowych, tak aby obniżyć znacznie wartość złotego, którego wysoki kurs nie sprzyja polskiemu eksportowi. "RPP, biorąc pod uwagę dobre dane dotyczące bilansu płatniczego w listopadzie oraz spadającą inflację, powinna zdecydować się na redukcję stóp na początku tego roku" - powiedział Wiraszka. NBP podał w piątek po południu, że deficyt obrotów bieżących spadł w listopadzie do 217 mln USD z 838 mln USD w październiku i spadł z 445 mln USD w listopadzie 2000 roku. Listopadowy wynik deficytu jest zdecydowanie niższy niż najbardziej optymistyczne prognozy rynku, ponieważ konsensus rynkowy wyniósł 410-500 mln USD. Analitycy przewidują, że wzrost cen żywności spowoduje wzrost inflacji w grudniu do 3,7-3,9 proc., wobec 3,6 proc. w listopadzie. GUS podał w piątek, że ceny żywności w I połowie grudnia wzrosły o 0,6 proc. w porównaniu z II połową listopada, a w porównaniu z I połową listopada wzrosły o 0,7 proc. Zdaniem Zubera, czwartek i piątek powinny być raczej spokojne, a rynek eurodolara będzie miał decydujący wpływ na kursy złotego wobec poszczególnych walut.

(PAP)