"W środę osiągnęliśmy dość silnie broniony poziom 3,93 za dolara. Od tego momentu odbiliśmy się. Jest to punkt techniczny i niektórzy inwestorzy zdecydowali się pozamykać swoje krótkie pozycje, co spowodowało, że kurs złotego podskoczył, a potem ustabilizował się" - powiedział PAP Karol Zaluski, dealer ING BSK. Można się spodziewać, zdaniem Zaluskiego, że złoty będzie próbował jeszcze raz przebić poziom 3,93 za dolara. "W najbliższym czasie osłabienia polskiej waluty raczej nie można się spodziewać. Jedną z przyczyn mogących jednak wpłynąć na deprecjację złotego jest kurs euro do dolara, drugim powodem może być decyzja RPP o obniżce stóp procentowych" - powiedział Zaluski. GUS podał w czwartek, że ceny żywności w II połowie grudnia wzrosły o 0,2 proc. w porównaniu z I połową grudnia i o 0,8 proc. w porównaniu z II połową listopada. Analitycy przewidują, że wzrost cen żywności może spowodować nieznaczny wzrost inflacji w grudniu do 3,7-3,9 proc., wobec 3,6 proc. w listopadzie. Cel inflacyjny przyjęty przez RPP na 2002 rok wynosi 5 proc., plus minus jeden. Zdaniem Marka Zubera piątek na giełdzie powinien być spokojny, a złoty może się nieznacznie umocnić w odpowiedzi na dobre prognozy inflacyjne, co może wpłynąć na ewentualną decyzję RPP o obniżeniu stóp procentowych jeszcze w styczniu. Większość analityków spodziewa się, że RPP, pod wpływem nacisków politycznych oraz dobrych danych makroekonomicznych, zdecyduje się zmniejszyć stopy procentowe o 100-150 pkt. bazowych już na najbliższym posiedzeniu, które odbędzie się 29-30 stycznia. RPP w 2001 roku obniżyła stopy procentowe łącznie o 750 pkt. bazowych, do poziomu 11,5-15,5 proc. Rząd uważa, że Rada Polityki Pieniężnej powinna obniżyć stopy procentowe w takim stopniu, by obniżka doprowadziła do osłabienia złotego. Również minister finansów Marek Belka powtórzył w środę, że opowiada się za jednorazową znaczną obniżką stóp procentowych, tak aby obniżyć znacznie wartość złotego, którego wysoki kurs nie sprzyja polskiemu eksportowi.(PAP)