W tym roku na azjatyckim rynku padnie rekord przejęć - uważają analitycy.

Po raz drugi w tamtejszym rankingu doradców, tradycyjnie nie obejmującym Japonii, ale uwzględniającym Australię, triumfował J.P. Morgan Chase. Aktywnością na polu przejęć i akwizycji szczególnie wyróżniły się Korea Południowa, Singapur i Australia, gdzie doszło do przejęcia Billiton Plc przez BHP Ltd o wartości ponad 10 mld USD, w rezultacie którego powstała największa na świecie spółka górnicza.

Wprawdzie w minionym roku zanotowano większą liczbę przejęć niż w poprzednim, ale łączna wartość tego rodzaju transakcji spadła z rekordowych 263 mld USD w 2000 r. do 196 mld USD. Średnia ich wartość wyniosła 49 mln wobec 68 mln USD poprzednio. W IV kwartale wartość transakcji zmalała o 39%, gdyż po ataku terrorystycznym na USA wiele firm odłożyło terminy realizacji przejęć bądź z nich zrezygnowało.

- Wprawdzie obroty okazały się niższe, ale nam i naszym największym konkurentom sprzyjała koncentracja biznesu w mniejszej liczbie rąk - powiedział Bloombergowi Cezar "Bong" Consing, współkierujący w tym regionie działem bankowości inwestycyjnej J.P. Morgan Chase. O ile udziałem w transakcjach o łącznej wartości ponad 20 mld USD rok wcześniej mogło pochwalić się 11 banków inwestycyjnych, to w ubiegłym grono to skurczyło się do czterech (J.P. Morgan, Morgan Stanley Dean Witter, UBS Warburg, Merrill Lynch).

W tym roku operujący na azjatyckim rynku doradcy prognozują mniejsze wpływy z prowizji, gdyż spodziewają się kontrataku konkurencji oferującej tańsze usługi doradcze. Kontra może okazać się skuteczna, gdyż wiele firm regionu nie cierpi na nadmiar gotówki i prawdopodobnie chętnie skorzysta z usług tańszych ekspertów.