- Spotkałem się z przedstawicielami Eureko, w tym z prezesem konsorcjum. Uzgodniliśmy powołanie zespołu roboczego, który do końca stycznia powinien przygotować strategię dalszej prywatyzacji PZU SA - powiedział minister Kaczmarek. Na razie bliższe efekty rozmów nie są znane. Beata Jarosz, rzecznik ministra, powiedziała PARKIETOWI, że rozmowy miały roboczy charakter. Nie chciała jednak mówić o szczegółach.
Było to najprawdopodobniej pierwsze spotkanie nowego szefa Eureko Arnolda Hoevenaarsa, pełniącego tę funkcję od połowy grudnia ub.r., z ministrem skarbu. Prezes Hoevenaars jest jednak świetnie zorientowany w projektach Eureko dotyczących PZU (wcześniej był on przewodniczącym rady dyrektorów koncernu) i uważa - jak wynika z naszych informacji - inwestycję w polską spółkę za jedno z najważniejszych przedsięwzięć.
Przedstawiciele Eureko nie chcą komentować spotkania z ministrem Kaczmarkiem, wskazując jedynie, że na jego efekty trzeba jeszcze poczekać. Na temat kwestii właścicielskich w ogóle nie chcą wypowiadać się przedstawiciele PZU.
31 grudnia upłynął termin, w którym udzielenie zgody przez MSWiA na przejęcie nieruchomości PZU przez Eureko spowodowałoby, że w ręce tego inwestora trafiłoby 21% akcji towarzystwa (co oznaczałoby tym samym przejęcie kontroli, ponieważ Eureko ma wraz z BIG-BG 30% akcji ubezpieczyciela). Taki był bowiem warunek podpisanej w październiku między MSP a Eureko umowy w tej sprawie.
Resort spraw wewnętrznych zgody jednak nie udzielił. Akcje pozostają więc własnością Skarbu Państwa. Obie strony umowy mogą teraz od kontraktu odstąpić, ale żadna nie podjęła jeszcze decyzji, choć minister skarbu wcześniej deklarował taki zamiar. Najprawdopodobniej jednak wolał wcześniej zbadać możliwości dogadania się z Eureko.