W spotkaniu, zorganizowanym z inicjatywy SLD, wzięli udział przedstawiciele rządu, posłowie i około 300 przedsiębiorców. Belka przypomniał, że działania w celu ochrony polskiego rynku zostały już podjęte. "Jeden taki przepis już został wprowadzony - zakaz sprowadzania złomu samochodowego" - mówił. Wicepremier zapowiedział też zmianę w ustawie o urzędach skarbowych. "Należy tę ustawę ucywilizować, chorobą jest możliwość interpretacji przez inspektorów czy urzędy skarbowe przepisów. Inspektor skarbowy jest w tej chwili przysłowiowym sędzią we własnej sprawie, to się musi zmienić" - oświadczył Belka. "Zawsze będziecie narzekać na fiskusa, ale jest on mniej groźny dla was od przemytu, czy szarej strefy. Im większa jest szara strefa, tym bardziej fiskus będzie się do was dobierał" - mówił do przedsiębiorców Belka. Wicepremier przypomniał założenia programu gospodarczego rządu. Program będzie się skupiał na trzech celach - ożywieniu gospodarczym, aktywizacji zawodowej społeczeństwa oraz korzystnej integracji z Unią. Jego zdaniem pierwszym elementem jest wyjście z kryzysu finansów publicznych. "Finanse publiczne, jak mogliśmy to zobaczyć, mogą zdestabilizować całą gospodarkę" - powiedział. Według Belki, chodzi o powstrzymanie wzrostu wydatków budżetowych i przeznaczenie funduszy na cele prorozwojowe. "To pozwoli nam +wyrosnąć+ z deficytu budżetowego i w przyszłości obniżyć podatki" - powiedział. Belka powtórzył swoją prognozę wzrostu PKB w najbliższych latach. "W 2002 to będzie 1 proc., w 2003 - 3 proc, a w 2004 -5 proc. wzrostu PKB" - powiedział. Mówiąc o aktywizacji zawodowej społeczeństwa Belka wskazał, że rząd nie będzie "czekać na spadek bezrobocia aż do 2004 roku, kiedy to wzrost PKB sam polepszy sytuację na rynku pracy". Ważnym elementem programu gospodarczego ma być też przygotowanie korzystnej integracji z Unią Europejską. "Służą temu pieniądze przekazywane Polsce w ramach różnych funduszy unijnych" - powiedział Belka. Obecnie - według Belki - Polska dostaje rocznie około miliarda euro, a po wstąpieniu do Unii może dostać nawet 6-7 razy więcej. "Na razie udaje nam się w budżecie znaleźć środki na współfinansowanie inwestycji z przyznanych przez UE pieniędzy, ale musimy przygotować się na absorbcję środków, których skala jest większa od czegokolwiek w historii" - powiedział. Fundusze unijne pokrywają do trzech czwartych inwestycji, resztę musi znaleźć strona polska. Obecny na spotkaniu minister gospodarki Jacek Piechota zapewnił, że rządowy pakiet pn. "Przede wszystkim przedsiębiorczość" zwiększy konkurencyjność polskiej gospodarki. Do końca stycznia mają się zakończyć konsultacje w sprawie pakietu, który obejmie ponad 30 projektów nowelizacji. Pakiet ma zawierać propozycje legislacyjne pogrupowane w bloki dotyczące uproszczenia systemu podatkowego, obniżenia kosztów pracy oraz uelastycznienia stosunków pracy, uproszczenia systemu ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych, uproszczenia przepisów proceduralnych oraz nowych regulacji. W kwietniu - jak zapowiadał już wcześniej Piechota - pakiet trafi do Sejmu. Zdaniem ministra gospodarki jednym z najważniejszych zadań jest ułatwienie dostępu firm do rynku finansowego. "To są projekty nad systemem poręczeń kredytowych, kredytowanie wspierania eksportu" - wymienił minister gospodarki. Uczestniczący w spotkaniu przedsiębiorcy za jeden z głównych problemów uznali problemy z dostępem do kredytów. "Najważniejszą sprawą dla firm jest brak kapitału, tymczasem firmy mają bardzo dużo trudności z dostępem do środków finansowych, takich jak kredyt" - powiedziała doradca podatkowy Anna Doran z biura prawnego Mecenas z Łodzi. Zwróciła też uwagę, że brakuje dobrego prawa podatkowego, które by chroniło przedsiębiorców. "Przedsiębiorcy są często bezradni wobec kontroli urzędu skarbowego, która trwa nieraz wiele lat i powoduje na przykład zajęcie środków produkcyjnych" - stwierdziła Doran.(PAP)