Efektem działań byków w minionym tygodniu było przełamanie kolejnej ważnej bariery podażowej na poziomie około 1050 pkt. Najbliższą zaporę przed spadkami możemy umieścić na tej wysokości. Na razie nie ma sygnałów przestrzegających przed powrotem poniżej niej. Co prawda, rynek jest bardzo wykupiony, a wzrosty znacznie przyspieszyły, co jest charakterystyczne dla końcowych etapów trendu rosnącego, ale nie są to wystarczające powody, by mówić o końcu zwyżki. Obecnie kolejny opór wyznaczają szczyty z lipca 2000 r., znajdujące się na wykresie tak dziennym, jak i tygodniowym przy 1150 pkt.
Niezwykle korzystnym długookresowo znakiem jest przebicie się tygodniowego MACD powyżej linii równowagi. Ostatni raz wygenerowanie takiego sygnału miało miejsce w I kwartale 1999 r., mniej więcej w połowie fali wzrostowej z okresu październik 1998 r. - lipiec 1999 r. Dobrym wyznacznikiem układu sił na rynku jest dzienny RSI. Dopóki utrzymuje się on powyżej linii, prowadzonej po trzech ostatnich dołkach, dopóty posiadacze akcji mogą spać spokojnie. Jej przebicie powinno ich zaniepokoić, ale z zamykaniem pozycji należy wstrzymać się do chwili pokonania przez wykres linii, łączącej minima z października i grudnia ub.r., przebiegającej na poziomie 1020 pkt.