Po rozliczeniu pierwszego wezwania KFK, zależna do Tele-Foniki, posiada już blisko 75% akcji Elektrimu Kable. W drugim krakowska spółka chce skupić wszystkie pozostające poza jej kontrolą walory EK (prawie 29,9 mln sztuk) i oferuje 5,26 zł za akcję, czyli taką samą cenę, jak niespełna miesiąc temu (wczoraj kurs spółki wzrósł o 1%, do 5,2 zł). KFK deklaruje, że w ciągu najbliższych trzech lat lub do daty wejścia Polski do Unii Europejskiej nie podejmie działań zmierzających do wycofania Elektrimu Kable z obrotu publicznego.
W pierwszym wezwaniu na EK (KFK chciała kupić trochę ponad 73% walorów) ze względu na dużą podaż akcji wszystkie zlecenia sprzedaży zostały proporcjonalnie zredukowane o 18,54%. Elektrim, który posiadał prawie 70,5% kapitału EK, ma więc jeszcze ok. 13% papierów tej spółki. Warszawski holding, zgodnie z umową zawartą z KFK w połowie grudnia ub.r., odpowie również na drugie wezwanie. Jeżeli zrobią to także wszyscy inni inwestorzy, których zlecenia zostały wcześniej zredukowane, to krakowska spółka może zwiększyć udział w kapitale i głosach na walnym Elektrimu Kable do ok. 95%. Zapisy w drugim wezwaniu na EK będą przyjmowane do 13 lutego. Sprzedaż akcji tej spółki po 5,26 zł zalecali m.in. analitycy DDM BOŚ.
Jeszcze tylko dzisiaj można składać zapisy na sprzedaż akcji Drosedu w ramach wezwania ogłoszonego przez LDC. Francuski koncern spożywczy, który ma już ponad 98,4% kapitału i głosów na walnym siedleckiej spółki, zamierza wycofać ją z giełdy. LDC na początku grudnia ub.r. wezwał drobnych inwestorów do odsprzedaży akcji. Zaoferował 43 zł za walor drobiarskiej firmy (wczoraj jej kurs spadł o 1,3%, do 38,5 zł). - Rekomenduję sprzedaż akcji Drosedu w wezwaniu, ponieważ LDC już wkrótce wycofa go z GPW. Jest to ostatnia szansa na wyjście ze spółki po atrakcyjnej cenie - powiedziała PARKIETOWI Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao SA.
LDC przejmował kontrolę w Drosedzie wiosną 2000 r. Płacił wówczas po 60 zł za akcje tej spółki. W momencie ogłaszania wezwania kurs Drosedu wynosił 32 zł.