W czasie kiedy zdecydowana większość południowoafrykańskich koncernów boryka się z finansowymi problemami spowodowanymi niskimi notowaniami randa wobec dolara i euro, miejscowi producenci złota oczekują rekordowych zysków.
Według wstępnych prognoz, trzy największe kopalnie tego kruszcu w RPA zakończą IV kwartał ub.r. najlepszymi wynikami w swojej historii. - W porównaniu z końcówką 2000 r. światowy potentat w tej branży, koncern Anglogold, powinien zwiększyć zysk o 65%, Harmony Gold Mining o 210%, a Gold Fields - nawet o 222% - powiedział agencji Bloomberga specjalizujący się w rynku złota johannesburski analityk Nick Goodwin.
Złota branża w RPA kwitnie przede wszystkim dlatego, że rozlicza niemal wszystkie koszty produkcji w miejscowej walucie, natomiast sprzedaje kruszec w dolarach. Słaby rand i optymistyczne notowania złota na światowych rynkach przyczyniły się do tego, że marże osiągnęły rekordowy poziom. Uncja kruszcu kosztuje ostatnio w granicach 275-280 USD (czyli blisko 3,5 tys. randów), tymczasem koszt produkcji jednej uncji złota nie przekracza 2,5 tys. randów (ok. 200 USD).
Jak podkreślają analitycy rynków walutowych, rand bez uzasadnionych podstaw fundamentalnych zaczął gwałtownie tracić na wartości po zamachach terrorystycznych na USA z września ub.r. - 15-proc. spadek notowań randa przekłada się na 100-proc. wzrost naszych zysków - twierdzi Ferdi Dippenaar, wiceprezes ds. marketingu w Harmony Gold Mining.
Te optymistyczne prognozy uzupełniają znaczne wzrosty cen akcji producentów złota na johannesburskiej giełdzie. Np. walory Harmony zyskały w ub.r. 132%, a Anglogold - 92%. Specjaliści jednak zgodnie przestrzegają przed wchodzeniem w te papiery. Ich zdaniem, są one już bardzo mocno przewartościowane.