- Kontaktowaliśmy się z wieloma bankami inwestycyjnymi, które są zainteresowane zorganizowaniem emisji obligacji denominowanych w jenach, czyli tzw. samurai bonds - powiedział dziennikarzom w Wiedniu Andrzej Raczko, wiceminister finansów.

Do tej pory Polska nie emitowała jeszcze obligacji w jenach. Od 1994 r., z przerwą w latach 1997-1999, sprzedajemy natomiast euroobligacje (papiery emitowane na rynku europejskim), denominowane w euro, dolarach i markach niemieckich. Nie licząc obligacji Brady'ego, łączna wartość emisji euroobligacji wyniosła 1,6 mld euro plus 250 mln dolarów i 250 mln marek. W 1997 r. rząd wypuścił ponadto na rynku amerykańskim tzw. yankee bonds, o wartości 400 mln USD.

Według Marka Zubera, analityka BPH PBK, pomysł wyemitowania przez rząd obligacji w jenach jest bardzo dobry. W ten sposób Polska będzie mogła pozyskać nowe środki, i to po bardzo atrakcyjnej cenie. Pozytywnie ocenia zamiary resortu również Jacek Wiśniewski, kierownik zespołu analiz i prognoz rynkowych Pekao SA.

W I kwartale tego roku ministerstwo zamierza uplasować na rynku euroobligacje o wartości 750 mln euro. Rozważane jest jednak podwyższenie tej kwoty do 1 mld euro. Według A. Raczko, do końca tygodnia resort wybierze bank, który będzie doradzał przy tej emisji.

Wiceminister nie wykluczył też, że Polska mogłaby ponownie wyemitować papiery na zagranicznych rynkach w kolejnych kwartałach. Będzie to zależało od tego, czy Ministerstwo Skarbu Państwa zdoła osiągnąć zakładane na ten rok 6,6 mld zł wpływów z prywatyzacji.