Nowy Jork
Podczas sesji czwartkowej Dow Jones wzrósł o 137,77 pkt. (1,42%), a Nasdaq o 41,38 pkt. (2,13%). S&P 500 zyskał 1%. Russell 2000 podniósł się o 1,25%.
W piątek od początku dnia zarówno na Wall Street, jak i na rynku Nasdaq pojawiły się spadki notowań. Tym razem główną przyczyną wyprzedaży akcji były niekorzystne wyniki finansowe dwóch potentatów informatycznych - producenta komputerów IBM i dostawcy oprogramowania Microsoft, a także pesymistyczna prognoza drugiej z tych firm, dotycząca popytu na komputery osobiste. Do pogorszenia atmosfery przyczyniło się również zmniejszenie sprzedaży przez Sun Microsystems oraz złe perspektywy Nortel Networks. Wiadomości te osłabiły silne niedawno nadzieje na rychłe ożywienie aktywności ekonomicznej. Nastrojów inwestorów nie były w stanie poprawić dane, które wykazały w listopadzie mniejszy niż oczekiwano deficyt handlowy USA, a także bardziej optymistyczne nastawienie konsumentów. Na początku stycznia oceniali oni gospodarkę amerykańską najlepiej od roku. W tych okolicznościach Dow Jones spadł przed południem o przeszło 62 pkt. (0,64%), a Nasdaq o 1,81%.
Londyn
Informacje dotyczące sytuacji amerykańskich spółek informatycznych Microsoft i IBM zniechęciły uczestników giełdy londyńskiej do akcji przedsiębiorstw high-tech ARM i Logica, a gorsze wyniki kanadyjskiej firmy Nortel Networks spowodowały wyprzedaż walorów dostawcy urządzeń dla telekomunikacji Spirent. Obniżyły się również notowania BT Group oraz grupy przemysłowej Invensys, silnie powiązanej z gospodarką USA. W ich ślady poszły ceny akcji banków HSBC i HBOS, natomiast wyjątek stanowiły notowania Abbey National, który otrzymał przychylną rekomendację, oraz giganta farmaceutycznego GlaxoSmithKline. FT-SE 100 obniżył się o 11,6 pkt. (0,23%).