Realnie złoty znalazł się na poziomie 9,75 proc. powyżej starego parytetu wobec 9,3 proc. w piątek na zakończenie kwotowań. "Dzisiaj panuje duże uspokojenie, duży zastój na rynku walutowym. Kończymy poniedziałek na trochę niższych poziomach niż w piątek. Jest to lekka korekta, bez większego trendu. Złoty poruszał się w wąskim przedziale od 4,135 do 4,155 za USD" - powiedział PAP Karol Zaluski, dealer ING BSK. "W dalszym ciągu rynek jest płytki i w dalszym ciągu obroty nie są wielkie" - powiedział Zuber. Zdaniem Zubera na razie rynek zachowuje się zgodnie z oczekiwaniami. "Po zeszłotygodniowej zawierusze złoty trochę odreagował. Przyczyniły się do tego z pewnością piątkowe dane. Słaba produkcja i potwierdzający silne wyhamowanie gospodarki PPI przybliżyły nas jeszcze bardziej do kolejnego cięcia stóp procentowych" - powiedział Zuber. Produkcja przemysłowa w grudniu 2001 roku spadła o 5,5 proc. w stosunku do listopada i o 4,8 proc. w skali roku, po spadku o 0,6 proc. w listopadzie. Rada Polityki Pieniężnej w zeszłym roku podjęła decyzję o obcięciu stóp procentowych łącznie o 750 pkt, do poziomu 11,5-15,5 proc. Ostatnia redukcja nastąpiła w listopadzie 2001 roku i wynosiła 150 pkt bazowych. Większość analityków twierdzi, że w styczniu RPP najprawdopodobniej zdecyduje się na redukcję stóp procentowych o 100-150 pkt bazowych. Na taką decyzję mogą mieć wpływ słabe dane makroekonomiczne oraz utrzymująca się na niskim poziomie inflacja. Zaluski powiedział także, że w tym tygodniu może się wszystko wydarzyć na rynku walutowym. "Ale trudno przewidywać, co tak naprawdę się wydarzy" - dodał. W tym tygodniu z danych makroekonomicznych GUS poda wskaźnik bezrobocia w grudniu. "Wszystko wskazuje na to, że nie będzie dużych zmian poziomów i nie zarysuje się jakiś wyraźny trend" - powiedział Zuber.