Banki i biura maklerskie będące największymi operatorami na Deutsche Börse już od kilku miesięcy naciskają na zarząd giełdy, by podjął decyzję o skróceniu czasu trwania sesji na rynku akcji. Argumentują one, że koszty, jakie ponoszą ze względu na wydłużony czas handlu, są wyższe niż zyski z tego tytułu.
W czerwcu 2000 roku, gdy giełda zdecydowała się przedłużyć sesję o 2,5 godziny, do 20.00, liczyła, że pozyska dzięki temu więcej indywidualnych inwestorów, dzięki czemu zwiększy obroty i płynność akcji spółek typu blue chip. Stało się jednak odwrotnie, do czego z pewnością też przyczyniła się dekoniunktura panująca na rynkach.
Według informacji "Financial Times Deutschland", już niebawem może więc zapaść decyzja, by w segmencie akcji obrót znów kończył się o 17.30. W czwartek giełda ma zaproponować nowy projekt swojemu komitetowi doradczemu, w skład którego wchodzą też przedstawiciele banków inwestycyjnych i biur maklerskich. Nie powinien się natomiast zmienić czas trwania sesji na Neuer Markt. Mówi się natomiast, że aż do godz. 22.00 zostanie wydłużony handel kontraktami futures na indeks DAX, na rynku derywatów Eurex.