Prezes rosyjskiego Gazpromu Aleksiej Miller w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział, że kwestia terminu rozpoczęcia budowy drugiej nitki będzie omawiana ze stroną polską w połowie lutego w Warszawie. "Wtedy uzyskamy większą jasność. Do tego czasu trwać będą konsultacje w zespołach roboczych. Na 15 lutego zaplanowaliśmy posiedzenie rady nadzorczej EuRoPol Gazu, na którym sprawy związane z drugą nitką będą przedmiotem uzgodnień" - dodał. Szef Gazpromu poinformował, że analizy techniczno-ekonomiczne projektu mają się zakończyć w drugiej połowie roku, i wtedy zostanie podjęta decyzja w sprawie łącznika międzysystemowego. Jego zdaniem mogłoby nim popłynąć około 60 mld m sześc. gazu rocznie. Na pytanie "Rzeczpospolitej", czy Gazprom mógłby rozważyć zmniejszenie wielkości dostaw objętych formułą "bierz lub płać", Miller odpowiedział: "Jedna z zasad naszej polityki przewiduje, że powinno się realizować formułę bierz lub płać. Jest ona elementem każdego kontraktu długoterminowego na dostawy gazu. Także ze stroną polską mamy w tej sprawie podpisane porozumienie. Jesteśmy zwolennikami realizacji wcześniej podpisanych porozumień". 15 stycznia minister gospodarki Jacek Piechota poinformował dziennikarzy, że Polska chce do końca 2002 roku podpisać nową umowę z Rosją o wielkości dostaw gazu i terminach budowy gazociągu. Piechota nie wykluczył wówczas takiego scenariusza, w którym strona polska może zrezygnować z realizacji drugiej nitki gazociągu jamalskiego i zgodzi się na wybudowanie tzw. łącznika międzysystemowego, którego trasa biegłaby od granicy białoruskiej (na wysokości Płocka) na południe omijając Bieszczady, do granicy ze Słowacją. Piechota powiedział także, że Polska nie chce płacić za gaz, którego nie będzie mogła odebrać. Wiadomo bowiem, że Polska w ciągu najbliższych osiemnastu lat nie będzie zużywać tyle gazu, ile szacowano jeszcze w 2000 roku, tzn. w 2005 roku między 15,6 mld a około 18 mld, w 2010 roku między 18,4 mld a 22 mld, w 2015 roku między 22 mld a 25 mld, a w 2020 roku między 26 mld a 29,3 mld m sześc. Ministerstwo Gospodarki na początku stycznia zweryfikowało prognozę zużycia gazu ziemnego w Polsce do poziomu 13,7 - 16,2 mld w 2005 roku, 14,9 - 19,8 mld w 2010 roku, 16,5 - 21,3 mld w 2015 roku oraz 17,7 i 22,2 mld m sześc. gazu w 2020 roku. Aleksiej Miller w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział także, że Gazprom zamierza utrzymać dotychczasowy 26-proc. udział w dostawach gazu na rynek europejski, mimo wzrastającej ilości dostarczanego tam gazu. "Strategia krajów europejskich zakłada dywersyfikację kierunków dostaw gazu. Także nasza strategia zmierza do stymulowania różnych kierunków przesyłu gazu" - powiedział szef Gazpromu. "W średniej perspektywie rynek europejski jest dla nas priorytetowy. Ale pracujemy też nad rynkiem Azji Środkowej i Wschodniej, który uważamy za bardzo perspektywiczny i zamierzamy tu realizować różne projekty" - dodał. Kontrakty długoterminowe Gazpromu, z formułą "bierz lub płać", zakładają, że dostawy gazu do Europy Zachodniej osiągną w 2008 roku poziom 185-205 mld m sześc.
(PAP)