Zdaniem Sobiesława Pająka, analityka CDM Pekao, cena, jaką zapłacił Prokom (135 mln zł) za kontrolę nad Spinem, nie jest ani za niska, ani za wysoka. Jego zdaniem, oceniając atrakcyjność zakupu należy brać pod uwagę wstępne wyniki spółki za 2001 r., niż opierać się na historycznych wynikach spółki za 2000 r. Zdaniem CDM Pekao, inwestor powinien obecnie traktować Spin jako spółkę charakteryzującą się po 2002 r. niskim wzrostem (skokowy wzrost wyników w 2001 r.). Dlatego cenę, jaką Prokom płaci za udziały w Spinie, należy traktować jako właściwą, ale nie okazyjną.
Analitycy uważają, że pierwsza reakcja rynku na inwestycję była negatywna i przyniosła widoczne osłabienie ceny akcji spółki na GPW. Jednak reakcja taka była, ich zdaniem, uzasadniona, ponieważ nie dostarczono wystarczająco dużo informacji, które umożliwiłyby trafną ocenę sytuacji.
Zakup Spinu nie zmienił wyceny akcji Prokomu przez CDM Pekao. Jednak docelowa cena zwiększyła się o 8%, do 131 zł (z uwagi na inkorporację w modelu DCF dla spółki nowych, niższych oczekiwań odnośnie do stóp zwrotu pozbawionych ryzyka). Jako że nowa cena nie odbiega znacząco od bieżących notowań Prokomu, CDM Pekao podtrzymał rekomendację neutralnie dla spółki.