Green Capital Stock przyznaje już, iż wykup obligacji nie jest w żaden sposób zabezpieczony, ale sprzedaje je nadal, tym razem tłumacząc, że obie firmy mają się w przyszłości połączyć.
- W tej sprawie zostało już wysłane zawiadomienie do prokuratury - informuje PARKIET Mirosław Kachniewski, rzecznik prasowy KPWiG. Nie chciał on, niestety, zdradzić więcej szczegółów. Możemy się zatem jedynie domyślać, iż spółka prawdopodobnie nie dopełniła wszystkich wymogów formalnych. Być może także podejrzenia wzbudziły nieprecyzyjne dane dotyczące oferty. Specyfika oferowania obligacji o dużej wartości nominalnej (powyżej 40 tys. euro, czyli około 150 tys. zł) powoduje, że emitent nie musi przechodzić procedury dopuszczeniowej przed Komisją, a jedynie powinien zgłosić fakt dystrybucji papierów do wiadomości KPWiG. Z informacji PARKIETU wynika, że zgłoszenie takie nie miało miejsca.
Obligacje oferowane w Polsce za pośrednictwem akcji telemarketingowej na pewno nie są też objęte żadnymi gwarancjami. - Informuję, że nie podpisaliśmy żadnej umowy ani też nie prowadzimy żadnych negocjacji z grupą Green Capital. Nie mamy też nic wspólnego z jej emisją obligacji - odpowiada PARKIETOWI Alvaro Pacheco, dyrektor ds. komunikacji Barcelo. Taką odpowiedź otrzymaliśmy, aż z Kostaryki, gdyż właśnie z tamtejszym oddziałem grupy Barcelo miała rzekomo prowadzić rozmowy na temat wykupu obligacji grupa Green Capital.
Dowodem tej współpracy miał być natomiast list intencyjny, w którym znajduje się jedynie wzmianka o projekcie dotyczącym sieci hoteli, jednak bez żadnych zapowiedzi dotyczących gwarantowania oferty. Odpowiedź z Kostaryki wydaje się ostatecznie rozstrzygać kwestię autentyczności gwarancji dla emisji 500 obligacji o nominale 200 tys. zł każda, oprocentowanych na 30% w skali 18 miesięcy, 60% na dwa lata i aż 90% po okresie 2,5 roku.
Po tej informacji PARKIETU, do braku zabezpieczenia wykupu obligacji o łącznej wartości 100 mln zł przyznała się też - choć nie bezpośrednio - sama firma Green Capital Stock, czyli spółka zależna, emitująca walory na polskim rynku. Chociaż początkowo utrzymywała ona, iż pieniądze wraz z odsetkami są dobrze zabezpieczone, to jednak w przedstawionych parkietowi szczegółowych warunkach oferty nie można znaleźć zapisów na ten temat. Co więcej, w paragrafie 12 (patrz fot. str. 1) znajduje się informacja, że papiery nie są zabezpieczone w rozumieniu ustawy o obligacjach i traktowane są na równi z innymi niezabezpieczonymi zobowiązaniami. Te zaś nie będą praktycznie nic warte, jeśli emitent z jakichkolwiek przyczyn stanie się niewypłacalny.