Początek notowań nie wskazywał jeszcze na nic niepokojącego. Wręcz przeciwnie, do chwili rozpoczęcia notowań na rynku kasowym kontrakty utrzymywały wysokie wartości tuż przy poziomie oporu na 1458 pkt. Początek notowań akcji dał sygnał do ataku popytu na kontraktach. Nastąpiło wybicie z konsolidacji i dzięki blisko ustawionym stopom udało się cenom osiągnąć poziom 1465 pkt. Okazało się jednak, że na kasowym do podobnego ataku nikt się nie kwapił. Kontrakty błyskawicznie zawróciły i ponownie znalazły się w strefie konsolidacji. Ta nieudana akcja była pierwszym sygnałem słabości rynku. Kolejnym było ponowne wybicie się cen kontraktów z konsolidacji. Tym razem dołem i, co ważniejsze, tym razem wybicie okazało się skuteczne. Kontraktom nie udało się już wrócić w jej obszar. W trakcie popołudniowego uspokojenia trwała wymiana w okolicach niedawnego jeszcze wsparcia. W końcówce sesji mieliśmy trzeci poważny sygnał. Została pokonana linia trendu wzrostowego oraz średnia krocząca. Naszym zdaniem, powinno być to sygnałem do zamknięcia długich pozycji. Jakie mogą być skutki wystąpienia takich sygnałów? Wydaje się, że rynek wejdzie teraz w ruch korygujący ostatnie wzrosty. Zważywszy że te nie były małe, to i korekta może być podobna. Za pierwsze poważne wsparcie można uznać poziom 1345-55 pkt. (zniesienie 38,2% ostatnich wzrostów). W przypadku jego pokonania, kolejnym jest luka hossy z 4 stycznia br. (zniesienie 50% ostatnich wzrostów).