Średnia wartość obrotów na sesję wyniosła w minionym tygodniu 61,8 mln euro (222 mln zł)i była niższa niż poprzednio o prawie 9%. Od trzech kolejnych tygodni obroty stabilizują się na niezbyt wysokim poziomie, co nie świadczy najlepiej o sile rynku, tym bardziej że największe wymiany papierów dokonują się na zaledwie dwóch-trzech spółkach (ostatnio w klasyfikacji tej przoduje PKN). Dobrym notowaniom tych spółek zawdzięczamy stosunkowo niewielką skalę spadku indeksu.
W chwili, gdy nadzwyczajne zainteresowanie inwestorów tymi nielicznymi firmami wygaśnie, obroty mogą się zdecydowanie obniżyć, a aktywność inwestorów po styczniowej euforii może osłabnąć. Na razie, w trakcie pięciu sesji poprzedniego tygodnia zanotowano wzrost udziału transakcji o największej wartości w obrotach ogółem (wzrost prawie o 2,5%). Świadczy to o tym, że duzi inwestorzy na razie przejawiają sporą inicjatywę, jednak należy pamiętać o wąskim polu ich zainteresowania spółkami. Wzrost udziału tego typu transakcji utrzymuje się drugi tydzień z rzędu, jednak jego dynamika zdecydowanie spadła (poprzednio zanotowano wzrost o 12%).
Udział transakcji o średniej wartości maleje natomiast drugi tydzień z rzędu (tym razem o ponad 5%), co może być związane ze wspomnianą koncentracją obrotu na papierach nielicznych spółek, w związku z czym płynność pozostałych jest dużo mniejsza, a więc trudno dokonywać nawet niezbyt dużych transakcji. Interesujący jest spory, bo ponad 16%, wzrost udziału transakcji o najmniejszej wartości, wskazujący na uaktywnienie się mniejszych inwestorów. Można przypuszczać, że stanowili oni grupę najbardziej zdezorientowanych silnymi wahaniami kursów na poszczególnych sesjach, co u jednych powodowało chęć ucieczki z rynku, inni zaś spadki mogli traktować jako okazję do zakupów. Trzeba jednak pamiętać, że w ciągu kilku ostatnich tygodni obserwuje się duże wahania udziału małych transakcji w obrotach, co może świadczyć o nerwowości w zachowaniach tej grupy uczestników rynku.
Trzeci tydzień z rzędu mamy do czynienia ze spadkiem średniej liczby zawieranych transakcji. Warto zwrócić uwagę, że tym razem spadkowi tego parametru towarzyszyła także zdecydowana obniżka średniej wartości transakcji. Nie jest to z pewnością oznaka siły rynku.
Mieliśmy także okazję zaobserwować gwałtowny wzrost spreadu, zjawisko dość typowe dla silnych wahań kursów na poszczególnych sesjach oraz zwrotów na rynku. Od sześciu tygodni spread systematycznie malał, osiągając poziom 47 punktów, by w minionym tygodniu osiągnąć aż 60 punktów bazowych.