Nowy Jork
Podczas sesji czwartkowej Dow Jones stracił 27,95 pkt. (0,29%). Nasdaq spadł o 30,60 pkt. (1,69%), a S&P 500 o 0,31%. Russell 2000 obniżył się o 0,87%.
W piątek początek dnia przyniósł wzrost notowań na obu rynkach nowojorskich. Zdaniem ekspertów, mniej niepokojono się już nieprawidłowościami w rachunkowości amerykańskich spółek, które w ostatnich dniach doprowadziły do wyprzedaży akcji. Atmosferę poprawiła optymistyczna prognoza producenta półprzewodników TriQuint Semiconductor, który spodziewa się poprawy koniunktury w I kwartale. Z zadowoleniem przyjęto też przychylną rekomendację dla największego wytwórcy układów scalonych do telefonów bezprzewodowych - Texas Instruments. W efekcie zaczęły rosnąć notowania wielu przedsiębiorstw high-tech, chociaż wyjątek stanowił spadek ceny akcji firmy Electronic Data Systems, świadczącej usługi komputerowe, która osiągnęła wprawdzie wzrost zysków, ale jej dochody rozczarowały uczestników rynku. W godzinach przedpołudniowych Dow Jones wzrósł o ponad 52 pkt. (0,54%), a Nasdaq zyskał 0,56%.
Londyn
Notowania na giełdzie londyńskiej wahały się nieznacznie i FT-SE 100 wzrósł ostatecznie tylko o 1,1 pkt. (0,02%). Wśród inwestorów przeważała niepewność w związku z brakiem jednoznacznych danych dotyczących sytuacji w gospodarce brytyjskiej oraz nie najlepszych wyników tamtejszych przedsiębiorstw. W odwrocie znalazły się notowania większości firm high-tech, zwłaszcza Misys, po nieudanej emisji jej akcji. Natomiast chętnie inwestowano w walory BT Group i BSkyB pod wpływem ich korzystnych rezultatów. Powodzeniem cieszyły się także papiery spółek medialnych Granada i WPP Group.