Na wykresie tygodniowym formacja wisielca została potwierdzona kolejnym czarnym korpusem. W ten sposób WIG oddalił się już na odległość około 1000 pkt. od linii wyznaczającej szyję 2,5-letniej formacji zmiany trendu. To pogorszyło średnioterminowy wizerunek rynku i nie zmieniły tu niczego piątkowe notowania. Poniedziałek stał pod znakiem chwiejnej równowagi z lekką przewagą podaży. Obszar luki bessy 15 580-15 680 pkt. sprzed tygodnia okazał się wystarczająco silnym oporem. O ile w perspektywie 1-2 sesji nie można wykluczyć dalszych prób wzrostowych sięgających EMA-15, o tyle w dłuższym horyzoncie nie liczyłbym na sforsowanie oporu na 15 750 pkt. i za bardziej prawdopodobny uważam test wsparcia na 15 000 pkt. i średniej EMA-55. Barierą, która wydaje się obecnie nieprzekraczalną dla podaży, jest linia 4-miesięcznego trendu wzrostowego z luką hossy (14 628 pkt.) utworzona na przełomie 2001 i 2002 roku. Można by jeszcze snuć koncepcje oparte o 5-tygodniową formację H&S - uprawnia do tego układ wolumenu. zgodnie z nią obecnie kształtowane jest prawe ramię formacji. Prawda jednak jest taka, że o zmianie trendu nie może być mowy dopóki aktualna jest ww. linia trendu. Nie słabnie impet spadkowy MACD. Najbardziej niepokoi zachowanie Ultimate - wskaźnik ten sforsował wielomiesięczną linię trendu wzrostowego.